Informacja i trochę obrazków dla złagodzenia obyczajów.

Nie wszyscy śledzicie tego bloga od zawsze. Dla tych, którzy mnie nie znają informacja:

pracuję w trzech miejscach – już samo to powoduje, że mam mało czasu, mam dwoje małych dzieci, jedno nie całkiem zdrowe – to powoduje, że czasu mam jeszcze mniej. Lubię to miejsce, moich czytelników, lubię w ogóle pisać – mania taka [Polonistka podczas matury z polskiego (wtedy pisało się wypracowanie) powiedziała, że jeśli napiszę więcej niż 8 stron papieru podaniowego to tego nie sprawdzi. Napisałam 9. Sprawdziła. Nie wiem jak to zrobiłam. Przeciętne wypracowanie w LO miało u mnie 16 stron papieru podaniowego]. Dlatego staram się znaleźć czas na kolejne wpisy. Czasem jednak z powodu braku czasu (i gdy dojdą emocje) przeoczam jakiś komentarz i nie odpowiadam na niego. To nie znaczy, że kogoś chcę obrazić.

Rudy ma rację – to taka natura człowieka, gdy zobaczy coś oburzającego reaguje na to, a inne miłe rzeczy uciekają niezauważone. To źle. Postaram się poprawić i zawsze dopieszczać tych, którzy przy mnie trwają. Bo blog bez czytelników to pustynia…

Poza tym taka awantura trafiła na zły czas. I źle się czuję i mam na głowie masę kłopotów. Gdyby problemy chciały znać swoje miejsce. Ale nie chcą.

Kira ma rację – nie zadowolę wszystkich. Nie da się. Staram się wobec tego postępować zgodnie z własnym kodeksem moralnym. A jest nim przekonanie o możliwości porozumienia ponad podziałami. I sympatia do ludzi. Staram się (nie zawsze mi wychodzi) oceniać czyny – nie człowieka. Są wyjątki. Bo jestem tylko człowiekiem.

Nie wszyscy to wiecie: kiedyś skasowałam bloga. Na skutek szoku i wyrzutów czytelników stworzyłam zasadę – po reaktywacji niczego tu już nie skasuję. Bardzo długo byłam jej wierna. Za długo. Teraz zasada ewoluuje: niczego nie skasuję – chyba, że komentarz będzie zawierał atak na innego człowieka.

Dla wszystkich którzy przy mnie wytrwali parę ujęć jesieni z okolic Cieszyna:

 

 

I ciekawostka. W Zamarskach (wieś granicząca z Cieszynem) jest kościół drewniany, którego wieża pochodzi z 1585 roku. Do wieży dobudowano kościół w 1731 roku. Obecnie jest to kościół pod wezwaniem św. Rocha. Jest śliczny. Zwłaszcza w barwach jesieni:


Zasady

Jak widać na załączonym obrazku wytrzymałam tylko 3 miesiące bez pisania. Może kogoś powrotem ucieszę, innych z pewnością zasmucę. Trudno takie życie…

 

Tym razem zacznę od podstaw. Najpierw zasady:

1. Blog nie jest związany z żadną partią, wyznaniem czy grupą polityczną.

2. Przedstawione poglądy są moimi subiektywnymi przekonaniami. Gdy będę pisać jako specjalista zostanie to odpowiednio zaznaczone

3. Proszę o przyzwoite traktowanie Rozmówców oraz autorki.

4. Proszę, o ile to możliwe, o ograniczanie używania wyrazów powszechnie uważanych za obraźliwe.

5. Można pisać co się chce, można nie zgadzać się politycznie lub merytorycznie, ale…

6. Jeśli ktoś będzie obrażał moich Gości lub mnie, jego komentarze będą usuwane.

7. W skrajnych przypadkach wyraźnie zaznaczonej niechęci, nienawiści czy chęci skrzywdzenia będę blokować.

8 Ci, którzy mnie znają wiedzą, że usuwałam dotychczas jedynie powtórzone komentarze na prośbę autora. Chciałabym aby tak zostało.

9. Jeśli ktoś nadal ma do mnie żal o usunięcie tamtych wpisów, to chcę powiedzieć dwie rzeczy:

a) uważam, że dobrze się stało choć nadal żałuję, że zniknęły również cenne dla mnie komentarze

b) więcej tego nie zrobię. Co będzie w tym blogu już na nim zostanie, nawet gdybym kiedyś miała znowu atak rezygnacji…

10. Życzę wszystkim miłej lektury, owocnych dyskusji i przyjaznej atmosfery (o ile da się ponownie rozruszać to miejsce)…