Je suis Charlie

Postanowiłam napisać tę notkę zmotywowana poprzednią i dyskusją jaka się pod nią wywiązała.

Zacznę więc od tego, że choć nie bardzo nie lubię pewnego blogera, uważam, że jest złym człowiekiem (a może po prostu chciwym sławy i każda notka służy zwiększaniu czytalności i klikalności) i na dodatek nie raz szargał świętości to nie mam ochoty zrobić mu krzywdy, nie splunęłabym mu na buty a tym bardziej nie strzelałabym do niego z karabinu. 

Nie zabiłabym Adama „Nergala” Darskiego ani Jerzego Urbana za szarganie świętości, co nawet mnie w ich wydaniu w wielu przypadkach doprowadziło do mdłości. Wiele też razy o tym pisałam, że obrzydliwe, że niepotrzebnie zaogniające konflikty… Nie mam potrzeby (ani prawa) strzelać do oponentów i przeciwników politycznych. Moją bronią jest najwyżej blog i wyrażenie swojego zdania lub napisanie polemiki.

Niektóre rysunki Charlie Hebdo były niesmaczne, wulgarne i obrzydliwe. Były! Ale to nie powód aby z zimną krwią zabijać kilkunastu ludzi a dalszych kilkunastu poważnie ranić. W Koranie jest zdanie o tym, że kto zabija człowieka zabija cały świat. Te wszystkie interpretacje sur o niewiernych to naciąganie i pic na wodę. Ja pamiętam, że wyczytałam tam zalecenie obrony gmin chrześcijańskich (poprawcie mnie jeśli się mylę). Obraza proroka to tylko pretekst aby dać upust swojemu fanatyzmowi a może także żądzy mordu. 

Nie wyobrażam sobie także stwierdzenia, że rysownicy zasłużyli sobie na to nie szanując świętości. Bo i nie szanowali. A muszą? A ktokolwiek musi to kupować i na to patrzeć?

Jestem Charlie, bo nie zgadzam się na mordowanie ludzi w imię innego zdania. Jestem Charlie bo przeraża mnie to, że sąsiedzi, klienci sklepów, uczniowie, pracownicy mogą tak naprawdę asymilować się z nowym krajem i wspólnotą lokalną tylko po to aby któregoś dnia wybuchnąć zabijając niewinnych ludzi albo wyciągnąć karabiny w tym samym celu.

***

Co będzie dalej? Porwania, strzelanie do kolegiów redakcyjnych, wybuchy na stacjach metra, egzekucje… Islamofobia ma mocne podstawy i rozwija się bardzo szybko. Ludzie zioną nienawiścią do wyznawców Islamu. Mordercze akcje podsycają to. Coraz więcej osób jest za ograniczaniem praw przyjeżdżających z krajów islamskich, za ich usuwaniem z kraju lub w ogóle nie wpuszczaniem. Jak to się potoczy dalej?