Odpowiedź z ministerstwa

Tak mnie wczoraj zaskoczył list z Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej, a właściwie jego treść, że podaję Wam bez zbędnego komentarza mój email i treść odpowiedzi. To kontynuacja notki „Meandry biurokracji”

Treść mojego listu:

 
„Dzień dobry!
 
Jestem blogerką z Cieszyna i psychoterapeutą uzależnień. Podczas rozmowy z jednym z moich pacjentów usłyszałam historię, która sprowokowała mnie do porównania Rozporządzenia Ministra z 23 marca 2011 w sprawie wzoru wywiadów alimentacyjnych (dotyczących postepowania w sprawach Funduszu alimentacyjnego) z obowiązującym prawem dotyczącym nadawania numeru NIP. Otóż mój pacjent stracił wszystkie dokumenty z numerem NIP. Udał się po ten numer do Urzędu Skarbowego gdzie usłyszał, że mu jest niepotrzebny bo od 1 stycznia 2012 osoby fizyczne posługują się tylko numerem PESEL. W MOPS nie chciano przyjąć tej informacji powołują się na Rozporządzenia i wzór wywiadu. Ten pan z pewnością w końcu uzyska numer NIP i załatwi sprawę w urzędzie. Co jednak z młodymi dłużnikami alimentacyjnymi, którzy numeru NIP nie mają w ogóle? Wzór wywiadu należałoby chyba dostosować do obowiązującego prawa.
 
Po drugie macie Państwo na stronie internetowej w dokumentach prawnych zamieszczone Rozporządzenie Ministra Pracy i Polityki Społecznej z dnia 18 kwietnia 2008 r. w sprawie wzoru kwestionariusza wywiadu alimentacyjnego oraz wzoru oświadczenia majątkowego dłużnika alimentacyjnego, które wszak przestało obowiązywać 4 lata temu. Nie mówiąc już o tym, że w tym dokumencie zamieszczonym na stronie brak jest jednego z dwóch wzorów, o którym mówi Rozporządzenie.
 
Z wyrazami szacunku:”

A tu jest odpowiedź:

Mpips2xx

Dodam tylko, że Rozporządzenie na stronie zmieniono na aktualne kilka dni później.

Co o tym sądzicie?

Służba w ogniu

Od wczoraj bardzo mocno przeżywam atak na Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej w Makowie i śmierć w straszliwych męczarniach pracownika socjalnego oraz cierpienie i ból pozostałych pań pracujących w GOPSie. I rozpacz rodzin. Od wczoraj przypominam sobie wszystkie groźne sytuacje jakich doświadczyłam w OPS gdy sama byłam pracownikiem socjalnym: duszenie mojej dyrektorki przez klienta, zagrożenie pobiciem koleżanki. Czy bałam się w pracy? Tak, czasem się bałam, choć zawsze dawałam sobie radę z osobami zaburzonymi psychicznie bądź pijanymi. Zawsze jednak miałam przekonanie, że pracownik socjalny kojarzy się z dawaniem i nie zostanie zaatakowany. Choć prawda jest taka, że sama doświadczyłam ataku. Nie chodziło o agresję, to była próba molestowania seksualnego. Gdy uciekłam z mieszkania wyparłam zdarzenie z pamięci tak dokładnie, że przypomniałam sobie o nim 8 lat później. Tak, pracownik socjalny bywa zagrożony – najczęściej lżeniem i groźbą pobicia. Jak widać może także zginąć na służbie. [*]

Od wczoraj czytam komentarze pod artykułami o ataku na GOPS w Makowie. Haniebne komentarze. „Rozumiem napastnika – był sfrustrowany”, „Pewnie kazała mu sprzedać telewizor” i inne nie nadające się do cytowania. Byłam pracownikiem socjalnym prawie 6 długich lat i wiem jak sprawa wygląda. Za mało środków, za dużo papierów, zadań i klientów, specyficzne problemy ludzi: uzależnienia, zaburzenia emocji i zachowania, choroby psychiczne, konieczność trzymania się ustawy o pomocy społecznej i od wielu lat nie podwyższanych kryteriów dochodowych. Ciężką praca w stresie, połowę czasu w terenie – w domach klientów. A tu komentarze „pora się brać z te bździągwy, które z polecenia władz dostają się do pracy i cały dzień racza się kawką”. Nikt kto nie pracował w tym zawodzie nie zrozumie jak bardzo krzywdzące to są opinie. Jeśli ktoś ma ochotę poczytać więcej o pracy i kwalifikacjach pracowników socjalnych zapraszam do bocznej szpalty – można wybrać tagi: „pomoc społeczna” i „pracownik socjalny”.

Zakładam, że sprawca jest osobą zaburzoną psychicznie. Mam nadzieję, że nikogo już nie skrzywdzi – zostanie odizolowany i właściwie leczony, a jeśli był poczytalny – surowo ukarany. Żalu słowa nie opiszą. Życzę najszybszego powrotu do zdrowia poszkodowanym (zdrowia fizycznego i psychicznego). Niech rodzina pani, która została zamordowana otrzyma właściwą pomoc. Po przeczytaniu pierwszej informacji o tym zdarzeniu poczułam, że jestem pracownikiem socjalnym do szpiku kości i zostanę nim zawsze nawet jeśli już tego zawodu wykonywać nie będę. 

Wszystkim pracownikom socjalnym życzę sił, odwagi, mądrości i mądrych, wspierających przełożonych.

Ostrożnie z oceną

Od klku tygodni media są wstrząsa kolejnym odcinkiem „tragedii rodziny Bajkowskich z Krakowa”.  Atmosfera jest podsycana przezd różne grupy społeczne i wyznawców politycznych różnych ugrupowań. Wczoraj zapadło orzeczenie, że dzieci rodziny z Krakowa zostaną w placówce opiekuńczo wychowawczej. A przez kraj przewaliła się lawina oskarżeń pod adresem sądu. Komentatorzy założyli, że to sąd i biegli się mylą, a dzieciom było w domu dobrze i bezpiecznie. Mało kto zwrócił uwagę, że zostastało skierowane oskarżenie o stosowanie przemocy oraz o kierowanie gróźb karalnych pod adresem kuratora, a rodzice po raz kolejny odrzucili konieczność podjęcia terapii rodzinnej. Pomijając wszystko inne: kto ma więcej informacji i widzy o tym co się dzieje w rodzinie: sąd i biegli czy my – opinia publiczna? Zwłaszcza, że proces i uzasadnienie orzeczenia utajniono dla dobra chłopców.

Byłam pracownikiem socjalnym prawie 6 lat. Pracowałam w rejonie. Dzięki wszystkim siłom nadprzyrodzonym i losowym nigdy nie musiałam decydować o skierowaniu sprawy do sądu czy natychmiastowym odebraniu dzieci z rodziny. Wiem natomisat ile kosztowało to moje koleżanki i kolegów. Ile nocy się potem nie przesypia, ile wątpliwości kołacze się po głowie, jak trudno daś sobie z tym radę. Gwarantuję, ża w pomocy społecznej czy innych instytucjach bardzo rzadko pracują sadyści. A już na pewno łatwiej nie ładować się w procedury sądowe. Dlatego zapewniam, że w znaczącej większości wypadków odebranie dzieci to ostateczność. Tak było i tak jest teraz. Nikt, kto isę z tym tematem nie styka na codzień w swojej pracy, nie wie jak długo się debatuje nad takim rozwiązaniem, jak próbuje się zrobić wszystko aby do tego nie doszło. Nikt jednak nie pozwoli na krzywdzenie dzieci jeśłi rodzina z uporem nie koryguje groźnych zachowań. Pewnie są też i wyjątki, ale zasadniczo większosć pomagaczy przestrzega prawa i wykonuje swoje obowiązki.

Tam nie poszło o klapsa…

Pracownik socjalny

A teraz kilka słów o tym kim jest i jakie ma zadania pracownik socjalny. Wielokrotnie spotykałam się z opinią: „no cóż takiego ta pani robi?, pisać to i ja umiem”. Tymczasem pracownik socjalny jest (a przynajmniej powinien być) specjalistą w  zakresie rozpoznawania potrzeb, doradcą, mediatorem itp. itd. Musi mieć przynajmniej podstawy wiedzy o psychologii, socjologii i być mistrzem komunikacji. Jak to wygląda na co dzień to mogą ocenić ci, którzy kontaktują się z pracownikami socjalnymi.

Rasowy pracownik socjalny cierpnie gdy słyszy: „pani opiekunko”, „przyszła ta z opieki” lub że pracownik socjalny to „pani od cebuli” (to chyba bierze się z dawnych czasów gdy „socjalny” zaopatrywał zakład pracy w różne dobra. W ogóle to większość pracowników pomocy społecznej denerwuje się słysząc „opieka”. Ludzi, którzy nie mają do czynienie z pomocą społeczną rozumiem, ale czemu dziennikarze nie nauczyli się, że od tylu lat (29 listopada 1990) roku nie ma już opieki społecznej? I wbrew pozorom to nie kwestia samej nazwy. Opieka to zajmowanie się kimś zależnym, niezdolnym do samodzielności – pomaga się partnerowi, osobie równej, która tylko czasowo wymaga wsparcia. 

A co mówi o wykształceniu, kwalifikacjach i zadaniach pracownika socjalnego Ustawa? (podkreślenia moje)

Rozdział 2
Pracownicy socjalni
Art. 116.
1. Pracownikiem socjalnym może być osoba, która spełnia co najmniej jeden z niżej
wymieniowych warunków:
1) posiada dyplom ukończenia kolegium pracowników służb społecznych;
2) ukończyła studia wyższe na kierunku praca socjalna;
3) do dnia 31 grudnia 2013 r. ukończyła studia wyższe o specjalności przygotowującej
do zawodu pracownika socjalnego na jednym z kierunków:
a) pedagogika,
b) pedagogika specjalna,
c) politologia,
d) polityka społeczna,
e) psychologia,
f) socjologia,
g) nauki o rodzinie.

Art. 119.
1. Do zadań pracownika socjalnego należy w szczególności:
1) praca socjalna;
2) dokonywanie analizy i oceny zjawisk, które powodują zapotrzebowanie na
świadczenia z pomocy społecznej oraz kwalifikowanie do uzyskania tych
świadczeń;
3) udzielanie informacji, wskazówek i pomocy w zakresie rozwiązywania
spraw życiowych osobom, które dzięki tej pomocy będą zdolne samodzielnie
rozwiązywać problemy będące przyczyną trudnej sytuacji życiowej;
skuteczne posługiwanie się przepisami prawa w realizacji tych zadań;
4) pomoc w uzyskaniu dla osób będących w trudnej sytuacji życiowej poradnictwa dotyczącego możliwości rozwiązywania problemów i udzielania
pomocy przez właściwe instytucje państwowe, samorządowe i organizacje
pozarządowe oraz wspieranie w uzyskiwaniu pomocy;
5) udzielanie pomocy zgodnie z zasadami etyki zawodowej;
6) pobudzanie społecznej aktywności i inspirowanie działań samopomocowych
w zaspokajaniu niezbędnych potrzeb życiowych osób, rodzin, grup i środowisk
społecznych;
7) współpraca i współdziałanie z innymi specjalistami w celu przeciwdziałania
i ograniczania patologii i skutków negatywnych zjawisk społecznych, łagodzenie
skutków ubóstwa;
8) inicjowanie nowych form pomocy osobom i rodzinom mającym trudną sytuację
życiową oraz inspirowanie powołania instytucji świadczących usługi
służące poprawie sytuacji takich osób i rodzin;
9) współuczestniczenie w inspirowaniu, opracowaniu, wdrożeniu oraz rozwijaniu
regionalnych i lokalnych programów pomocy społecznej ukierunkowanych
na podniesienie jakości życia.

2. Przy wykonywaniu zadań pracownik socjalny jest obowiązany:
1) kierować się zasadami etyki zawodowej;
2) kierować się zasadą dobra osób i rodzin, którym służy, poszanowania ich godności i prawa tych osób do samostanowienia;
3) przeciwdziałać praktykom niehumanitarnym i dyskryminującym osobę, rodzinę lub grupę;
4) udzielać osobom zgłaszającym się pełnej informacji o przysługujących im świadczeniach i dostępnych formach pomocy;
5) zachować w tajemnicy informacje uzyskane w toku czynności zawodowych, także po ustaniu zatrudnienia, chyba że działa to przeciwko dobru osoby lub rodziny;
6) podnosić swoje kwalifikacje zawodowe poprzez udział w szkoleniach i samokształcenie.

Aha, chciałam też dodać, że jest to zawód z przyszłością, albowiem od roku 2015 Polska będzie musiała przestrzegać standardu: jeden pracownik socjalny na 2 tysiące mieszkańców lub nie więcej niż 50 czynnych środowisk korzystających z pomocy. No żyć nie umierać. Wreszcie będzie czas na rozmowę z rodziną 🙂

Pomoc społeczna

Ustawa o pomocy społecznej z dnia 12 marca 2004 (tekst jednolity) Dz.U. 2004 Nr 64 poz. 593 (podkreślenia moje)

Słowo (a może kilka) komentarza do tekstu źródłowego

Pomoc udzielana jest generalnie osobom, które spełniają kryterium dochodowe i dodatkowo są obarczone jedną z wymienionych w ustawie dysfunkcji (np. narkomania) lub doświadczają jakiegoś określonego ustawą stanu (np. wielodzietność, klęska żywiołowa itp.). niektóre formy pomocy są udzielane na innych zasadach np. praca socjalna każdemu kto się zgłosi po pomoc.

Pomoc powinna być adekwatna do sytuacji i zapewniać warunki odpowiadające godności człowieka. Jednocześnie jest uzależniona od możliwości gminy.

Klient jet zobowiązany do współdziałania i szczerości oraz do wykonywania pewnych rzeczy np. szukania pracy lub leczenia się w przypadku uzależnienia itp. Jednak ustawa nakłada dowolność odebrania świadczeń gdy człowiek nie chce się leczyć czy odmawia przyjęcia pracy. Co więcej pracownik socjalny podejmując decyzję o ograniczeniu lub odebraniu pomocy musi mieć na uwadze dobro np. małoletnich dzieci osoby, która nie realizuje wspólnych ustaleń.

Gmina teoretycznie może zwiększyć kryteria dochodowe, ale szczerze wątpię, czy któraś to zrobiła. Ale może się mylę.

Tyle ustawa o pomocy jako takiej. Następnym razem zajmiemy się cechami pracownika socjalnego i jego kompetencjami (wszystko oczywiście w oparciu o ustawę).


***

Art. 2. 1. Pomoc społeczna jest instytucją polityki społecznej państwa, mającą na celu umożliwienie osobom i rodzinom przezwyciężanie trudnych sytuacji życiowych, których nie są one w stanie pokonać, wykorzystując własne uprawnienia, zasoby i moż liwości.
2. Pomoc społeczna organizują organy administracji rządowej i samorządowej, współpracując w tym zakresie, na zasadzie partnerstwa, z organizacjami społecznymi i pozarządowymi, Kościołem Katolickim, innymi kościołami, związkami wyznaniowymi oraz osobami fizycznymi i prawnymi.
Art. 3. 1. Pomoc społeczna wspiera osoby i rodziny w wysiłkach zmierzających do zaspokojenia niezbędnych potrzeb i umoż liwia im ż ycie w warunkach odpowiadających godności człowieka.
2. Zadaniem pomocy społecznej jest zapobieganie sytuacjom, o których mowa w art. 2 ust. 1, przez podejmowanie działań zmierzających do życiowego usamodzielnienia osób i rodzin oraz ich integracji ze środowiskiem.
3. Rodzaj, forma i rozmiar świadczenia powinny być odpowiednie do okoliczności uzasadniających udzielenie pomocy.
4. Potrzeby osób i rodzin korzystających z pomocy powinny zostać uwzględnione, je żeli odpowiadają celom i mieszczą się w moż liwościach pomocy społecznej.
Art. 4. Osoby i rodziny korzystające z pomocy społecznej są obowiązane do współdziałania w rozwiązywaniu ich trudnej sytuacji życiowej.

Art. 7. Pomocy społecznej udziela się osobom i rodzinom w szczególności z powodu:
1) ubóstwa;
2) sieroctwa;
3) bezdomności;
4) bezrobocia;
5) niepełnosprawności;
6) długotrwałej lub cięż kiej choroby;
7) przemocy w rodzinie;
7a) potrzeby ochrony ofiar handlu ludźmi;
8) potrzeby ochrony macierzyństwa lub wielodzietności;
9) bezradności w sprawach opiekuńczo-wychowawczych i prowadzenia gospodarstwa
domowego, zwłaszcza w rodzinach niepełnych lub wielodzietnych;
10) braku umiejętności w przystosowaniu do życia młodzie ży opuszczającej całodobowe placówki opiekuńczo-wychowawcze;
11) trudności w integracji cudzoziemców, którzy uzyskali w Rzeczypospolitej Polskiej status uchodźcy lub ochronę uzupełniającą;
12) trudności w przystosowaniu do życia po zwolnieniu z zakładu karnego;
13) alkoholizmu lub narkomanii;
14) zdarzenia losowego i sytuacji kryzysowej;
15) klęski żywiołowej lub ekologicznej.

Art. 8. 1. Prawo do świadczeń pienięż nych z pomocy społecznej, z zastrzeżeniem art. 40, 41, 53a, 78 i 91, przysługuje:
1) osobie samotnie gospodarującej, której dochód nie przekracza kwoty 461 zł, (w chwili obecnej jest to 477 zł) zwanej dalej „kryterium dochodowym osoby samotnie gospodarującej”,
2) osobie w rodzinie, w której dochód na osobę nie przekracza kwoty 316 zł (teraz 351 zł), zwanej dalej „kryterium dochodowym na osobę w rodzinie”,
3) rodzinie, której dochód nie przekracza sumy kwot kryterium dochodowego na osobę w rodzinie, zwanej dalej „kryterium dochodowym rodziny”
przy jednoczesnym wystąpieniu co najmniej jednego z powodów wymienionych w art. 7 pkt 2-15 lub innych okoliczności uzasadniających udzielenie pomocy społecznej.
2. Rada gminy, w drodze uchwały, moż e podwy ższyć kwoty, o których mowa w ust. 1 pkt 1 i 2, uprawniające do zasiłków okresowego i celowego.

Art. 11. 1. W przypadku stwierdzenia przez pracownika socjalnego marnotrawienia przyznanych świadczeń, ich celowego niszczenia lub korzystania w sposób niezgodny z przeznaczeniem bądź marnotrawienia własnych zasobów finansowych mo że nastąpić ograniczenie świadczeń, odmowa ich przyznania albo przyznanie pomocy w formie świadczenia niepienięż nego.
2. Brak współdziałania osoby lub rodziny z pracownikiem socjalnym w rozwiązywaniu trudnej sytuacji ż yciowej, odmowa zawarcia kontraktu socjalnego, niedotrzymywanie jego postanowień, nieuzasadniona odmowa podjęcia zatrudnienia, innej pracy zarobkowej przez osobę bezrobotną lub nieuzasadniona odmowa podjęcia lub przerwanie szkolenia, sta żu, przygotowania zawodowego w miejscu pracy, wykonywania prac interwencyjnych, robót publicznych lub prac społecznie uż ytecznych, o których mowa w przepisach o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy, lub nieuzasadniona odmowa podjęcia leczenia odwykowego w zakładzie lecznictwa odwykowego przez osobę uzale żnioną mogą stanowić podstawę do odmowy przyznania świadczenia, uchylenia decyzji o przyznaniu świadczenia lub wstrzymania świadczeń pieniężnych z pomocy społecznej.
3. W przypadku odmowy przyznania albo ograniczenia wysokości lub rozmiaru świadczeń z pomocy społecznej należ y uwzględnić sytuację osób będących na utrzymaniu osoby ubiegającej się o świadczenie lub korzystającej ze świadczeń.
Art. 12. W przypadku stwierdzonych przez pracownika socjalnego dysproporcji miedzy udokumentowana wysokością dochodu a sytuacją majątkową osoby lub rodziny, wskazującą, że osoba ta lub rodzina jest w stanie przezwycię żyć trudną sytuację życiowa, wykorzystując własne zasoby majątkowe, w szczególności w przypadku posiadania znacznych zasobów finansowych, wartościowych przedmiotów majątkowych lub nieruchomości, moż na odmówić przyznania świadczenia.
Art. 13. 1. Osobie odbywającej kare pozbawienia wolności nie przysługuje prawo do świadczeń z pomocy społecznej.
2. Osobie tymczasowo aresztowanej zawiesza się prawo do świadczeń z pomocy społecznej. Za okres tymczasowego aresztowania nie udziela się świadczeń.

Rozdział 2
Zadania pomocy społecznej
Art. 15. Pomoc społeczna polega w szczególności na:
1) przyznawaniu i wypłacaniu przewidzianych ustawa świadczeń;
2) pracy socjalnej;
3) prowadzeniu i rozwoju niezbędnej infrastruktury socjalnej;
4) analizie i ocenie zjawisk rodzących zapotrzebowanie na świadczenia z pomocy społecznej;
5) realizacji zadań wynikających z rozeznanych potrzeb społecznych;
6) rozwijaniu nowych form pomocy społecznej i samopomocy w ramach zidentyfikowanych
potrzeb.
Art. 16. 1. Obowiązek zapewnienia realizacji zadań pomocy społecznej spoczywa na jednostkach samorządu terytorialnego oraz na organach administracji rządowej w zakresie ustalonym ustawa.
2. Gmina i powiat, obowiązane zgodnie z przepisami ustawy do wykonywania zadań pomocy społecznej, nie mogą odmówić pomocy osobie potrzebującej, mimo istniejącego obowiązku osób fizycznych lub osób prawnych do zaspokajania jej niezbędnych potrzeb życiowych.
3. Pomocy nie mogą również odmówić podmioty, którym jednostki samorządu terytorialnego zleciły realizacje zadań, na zasadach określonych w art. 25.

 

W butach innego

Pewnie prawie każdy spotkał się z powiedzeniem, że aby kogoś zrozumieć/poznać trzeba przejść wiele/setki/100 mil w jego butach… Jeśli się nie spotkał to zapewniam, że takie powiedzenie istnieje.

Nurtuje mnie bardzo wizyta w urzędzie opisywanym w poprzedniej notce. Wiecie czemu mnie tak bardzo nurtuje? Bo kiedyś byłam pracownikiem socjalnym pracującym na rejonie (trudnym żeby być tu rzetelnym). Gdy tak sobie patrzę w tył to z ręką na sercu muszę napisać: specyfika rejonu (bardzo wielu chętnych do pomocy, bo rejon prawdziwej biedy) oraz ograniczone mocno środki finansowe doprowadziły do tego, że pod koniec pracy na widok klienta miałam dreszcze. Nie, nie byłam nieuprzejma, ale skręcałam się w środku wiedząc, że w wielu przypadkach będę musiała walczyć o zasiłek (w wielu przypadkach przegram z koleżanką, która walczy o zasiłek dla „swoich’ rodzin), czasem zdobywać podpis kierowniczki podstępem itp. Cała ta sytuacja powodowała, że czasem myślałam na widok tej samej osoby znowu wracającej do mnie po pomoc „O matko! Znowu?”. Miałam tak wyprany mózg i brak noża finansowego na gardle, że złościłam się (wewnętrznie, ale nie dam głowy czy jakoś tego nie było widać) gdy przychodził ktoś z malutkim dochodem (przekraczającym jednak kryteria dochodowe pomocy społecznej). Myślałam sobie: „przecież masz tak dużo!” Tak, tak było. Byłam młoda i bardzo mało doświadczona (finansowo, bo w inne doświadczenia życiowe bardzo bogata).

I oto musiałam teraz zmierzyć się sama z takim urzędem. Nie z pomocą społeczną stricte, ale z czymś podobnym. I mam dwie refleksje:

1. Szkoła i studia nie nauczą empatii finansowej. pracownik pomagający nie będzie chyba nigdy w stanie wczuć się w człowieka, który stoi po drugiej stronie jeśli sam nie doświadczy krachu finansowego i nie będzie musiał utrzymywać rodziny za kilkaset złotych (bo reszta idzie na opłaty i zobowiązania). Może się tu zresztą mylę i skorygujecie moje myślenie…

2. Każdy uczeń Kolegiów Pracowników Socjalnych i student pracy socjalnej powinien mieć jako zadanie udać się incognito do swojego ośrodka i zgłosić się po pomoc. Zobaczy wtedy jak czuje się klient. Jeśli trafi na osobę miłą i życzliwą będzie maił dobry punkt odniesienia, a jeśli zostanie zmieszany z błotem, to będzie wiedział czego nie robić. Nie wiem czemu ale zdaje mi się, że nauka na własnej skórze jakoś bardziej zapada w pamięć. Bo w czasie praktyk uczniowskich to wszyscy w Ośrodku (MOPS, GOPS, OPS) są przekochani i prezentują się jako anioły opiekuńcze.

Piszę tu tylko o wymiarze finansowym, bo spotykałam najróżniejszych pracowników socjalnych – w zdecydowanej większość bardzo oddanych swojej pracy, starających się pomagać jak się da (głownie emocjonalnie i doradzając różne mądre i sprytne rozwiązania). Wiecie, klient nie wie, że pracownik socjalny musi iść z papierami i wnioskiem o pomoc do swojego przełożonego i często walczyć o zasiłek. Tak, walczy, argumentuje, błaga. A w tym samym czasie inny pracownik socjalny też walczy o pieniądze dla swojego klienta. Ktoś dostanie, a ktoś nie. A tak jest na co dzień. Środków jest za mało, a potrzebujących za dużo. To też rodzi frustrację i wypalenie