Plama Olimpiad Specjalnych Polska

„W Polsce świadomość tego, czym jest Zespół Downa jest wciąż niska. Dzieci z Zespołem Downa wzbudzają lęk i odrzucenie, a także nadmierną ciekawość. W wyniku tego takie dzieci często są ukrywane przed światem, a ich matki czują się wykluczone. Taka postawa społeczeństwa potęguje uczucie ”inności” i wzrost negatywnych emocji związanych z osobami z Zespołem Downa.

Kampania ma zadanie zmniejszyć lęk i dystans naszego społeczeństwa. Pokazujemy dziewczynkę (Olę) z zespołem Downa, która próbuje przekazać swoje uczucia i myśli. Nie są to odczucia tylko negatywne. Dziewczynka przez 9 różnych haseł i zdjęć chce nawiązać z nami nić porozumienia i zrozumienia. Pokazuje się jako człowiek z bogatą osobowością i bogactwem emocji.

Kampania miała być pozytywna i lekka, bez bagażu smutku i powagi. Chcieliśmy osiągnąć poziom normalności i zrozumienia i pokazać Zespół Downa jako coś ludzkiego, coś z czym można dobrze żyć. Ludzie z Zespołem Downa najbardziej cierpią nie z powodu swojej kondycji, ale w związku z tym jak są przyjmowani i postrzegani.

Przy bliższym poznaniu osób z Zespołem Downa możemy się wiele od nich nauczyć: optymizmu, poczucia humoru, dobra i łagodności. Dzieci z Zespołem Downa uczą rodziców: jak żyć, jak kochać bezwarunkowo, jak nie poddawać się obsesji materialnego patrzenia na egzystencję, jak zwolnić i patrzeć na świat z większą refleksją.

Kampania pod hasłem „Zrozum i daj mi żyć” ma na celu włączenie osób z Zespołem Downa do normalnego funkcjonowania społeczeństwa i świata, w którym żyjemy. Każdy brak tolerancji i zabobonność ma negatywny wpływ na nas wszystkich.

Bo kto z nas jest idealny?”

Cytat widoczny powyżej to informacja o kampanii billboardowej  i nie tylko „Zespół Downa. Zrozum i daj mi żyć”. Prezentują ją śliczna modelka z Zespołem Downa – Ola. Poniżej dwa przykładowe hasła, która znalazły się na billboardach w całej Polsce, a które stworzyły Olimpiady Specjalne Polska.

 

Za godzinę ma się rozpocząć konferencja prasowa twórców kampanii, którzy będą tłumaczyć cele i adresatów tego przekazu. W chwili obecnej trwa akcja na Facebook’u pt.: „Zespół Downa to nie czkawka ani plama”. Już 1880 osób wyraziło swoje oburzenie dla tego rodzaju przekazów. Idea jest dobra, w pewnym sensie i cel kampanii został osiągnięty – cała Polska o niej mówi. Ale bardzo wielu rodziców poczuło się dotkniętych. Są też już pierwsze negatywne skutki. Jedna z mam opisała sytuację, gdzie na ulicy grupa gimnazjalistów pokazała na jej córkę i stwierdziła : „O poplamiona”. 

Wychodzi na to, że jestem niedoinwestowana umysłowo, bo te billboardy nie niosą dla mnie treści zabawnych ani lekkich. Odbieram je jako poniżenie osób z Zespołem Downa, choć wiem, że nie taka była intencja. Gdy rodzic niepokoi się o losy swojego dziecka, które odbiega od tzw. normy jakoś nie czuje się rozbawiony gdy jego dziecko jest porównywane do plamy na koszuli. Odbieram ten przekaz jako zarzut, że rodzice wstydzą się swoich dzieci, idąc dalej: społeczeństwo wstydzi się takich swoich członków. A ja się z tym nie zgadzam.

Bardzo jestem ciekawa tłumaczenia i dalszego losu tej kampanii reklamowej…