Ci lepsi

To będą dwie pouczające historie o poczuciu wyższości. To tak w skrócie i uproszczeniu. Bo tak na prawdę to bardziej skomplikowane opowieści. Będzie w nich i o strachu i o głupocie, o poddaniu się manipulacji i mocno rozbudzonych lękach.

Historia 1

Dawno temu poznałam pewnego człowieka, który pochodzi odległego kraju, jest muzułmaninem i od kilku lat mieszka w Polsce. Poznałam go dobrze (na ile można poznać drugą osobę). To dobry, mądry i wrażliwy człowiek. Do tego zdolny i pracowity. Już samo tempo nauczenia się języka polskiego wzbudza podziw. Ostatnio spytałam go kiedy będzie się starał o obywatelstwo i czy zostanie u nas na zawsze. Odpowiedział tajemniczo, że to będzie zależało od nas… od Polaków. Od razu miałam przeczucie co się za tym kryje, zapytałam więc czy doświadczył przejawów wrogości. Otóż doświadczył i to nie tylko na ulicy, gdzie słowo „ciapaty” było jednym z najelegantszych, ale także wśród najbliższych Od niego i żony odwrócili się znajomi. a także rodzina. Powiedział, że nigdy by nie uwierzył, że wykształceni ludzie po studiach, którzy do tej pory spotykali się z nim i dobrze czuli w jego towarzystwie w ciągu kilku miesięcy tak się zmienią. Boją się. Stają się agresywni. Tłumaczą mu, że tacy jak on przyszli żeby zniszczyć naszą cywilizację i narzucić swoją kulturę. Na koniec podsumował, że ludzie najczęściej nie patrzą na wnętrze człowieka tylko na to co zewnętrzne, co widoczne… Rozmawialiśmy jeszcze o polityce. I zgadzam się z nim (już o tym pisałam na blogu po zamachu w Tunezji), że to jest celowa robota ISIS. Oni chcą odciąć muzułmanów od nas. Wszystkich, również tych zwykłych, porządnych, normalnych ludzi. Jeśli Tunezja, Egipt i inne kraje muzułmańskie stracą możliwość zarobkowania na turystyce, będą izolowane, w końcu nie będą miały wyjścia zwrócą się w kierunku ISIS jego retoryki. Jak Niemcy w po I Wojnie Światowej, gdy czuli się samotni, zdradzeni i biedni przyjęli retorykę Hitlera, żeby poczuć się panami świata. Jeśli zwykłych pojedynczych ludzi będziemy odrzucali, traktowali jak morderców, będą czuli się samotni i zdziczali to gdzie pójdą? Zaczną słuchać propagandy ISIS i być może wybuchną w imię Allaha. Wiem, że to uproszczone, ale rozumiecie mnie? Sama łapię się na tym, że dałam się wkręcić w te lęki. Powiem Wam jednak z całą stanowczością, że trochę wróciłam do równowago po rozmowie z moim znajomym. Przecież go znam od lat i wiem jaki jest. Każdemu życzę takiej kultury osobistej, mądrości i życzliwości. Dlaczego miałabym mu zacząć okazywać nagle swoją wyższość lub / i strach i tłumaczyć, że chce zniszczyć naszą cywilizację? Ta rozmowa przypomniała mi, że w Nicei zginęło dużo muzułmanów i że zwykli muzułmanie też chcą świętego spokoju i normalnego życia. A leserzy chcący żyć na koszt państwa i agresywne seksistowskie skunksy istnieją nie tylko wśród imigrantów gwałcących Niemki…

Historia 2

Dawno, dawno temu tu na tym blogu pisałam o pewnym magicznym spotkaniu nad Olzą. Być może istnieją jeszcze czytelnicy, którzy pamiętają ten wpis. Otóż podczas tego znaczącego spotkania poznałam człowieka, o którym można powiedzieć bardzo dobry znajomy, a może nawet przyjaciel. Mamy stały kontakt. Otóż opowiedział mi pewną bardzo smutną i doprowadzającą mnie do furii opowiastkę. Otóż pewien szanowany, wysportowany, „praworządny” obywatel naszego pięknego grodu nad Olzą podszedł do niego w centralnym punkcie miasta, uderzył w twarz i nakazał „wypie…ć”, gdyż jak wieść gminna niesie zaczepia ludzi. Rozumiecie? Jakie ma szanse na poszanowanie praw, w tym prawa do nietykalności cielesnej człowiek, który akurat na szanowanego i „praworządnego” obywatela miasta nie wygląda. Ba, wygląda dokładnie odwrotnie, jak ucieleśnienie buntu, outsiderstwa, dekadencji. I często jest nietrzeźwy (ale to spokojny i nad wyraz kulturalny człowiek)… Bardzo wkurzyła mnie ta historia. Bo mój znajomy się opancerzył, uważa, że było minęło… a we mnie się  gotuje. I mam takie złe skojarzenia, że niedługo na ulicach pojawią się grupy, może nawet jakieś bojówki z bronią, pilnujące naszej moralności, ścigające „pijaków, dziwki i całą tę resztę”, aby stracili się z oczu i nie kalali oczu tych lepszych. Po moim trupie…

Ja tak po amerykańsku wierzę, że ludzie są równi…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s