Wredna panienka z MOPS’u

Wczoraj spotkałam się w sieci z pewnym tekstem, który tradycyjnie wywołał we mnie dreszcze. I to była ta kropla przelewająca czarę goryczy. Postanowiłam napisać wszem i wobec co myślę…

Tekst, o którym piszę był o tym, że pewna starsza pani chciała skorzystać z usług opiekuńczych, ale wredna panienka z MOPS’u nie tylko oświadczyła, że usługi są odpłatne, ale także podstępnie i niecnie zaczęła wnikać w sytuację rodzinną sugerując coś o alimentach od dorosłych dzieci. Po tekście pojawiła się tradycyjna porcja komentarzy o tym jak to tym babom z MOPS’u w głowach się przewraca, że jak śmiała żądać pieniędzy za pomoc staruszce. No i co to za arogancja z tymi alimentami. Gdy to wszystko czytałam serce bolało mnie coraz bardziej. Albowiem:

1). Ustawa o Pomocy Społecznej (z dnia 12 marca 2004 tekst jednolity Dz. U. z 2009 r. Nr 175, poz. 1362, Nr 202, poz.1551, Nr 219, poz. 1706, Nr 221, poz.1738,  Dz. U. z 2010 r. Nr 28, poz. 146, Nr 40, poz. 229, Nr 81, poz. 527, Nr 125, poz.842) jasno precyzuje katalog dostępnej dla potrzebujących pomocy. Do świadczeń niepieniężnych o jakie można się ubiegać należą usługi opiekuńcze świadczone m.in. w miejscu zamieszkania (podpunkt „l” art. 36 punkt 2) i specjalistyczne (podpunkt „m” art. 36 punkt 2). Poza tym dalej mamy dokładnie opisane usługi: 

Art. 50   1. Osobie samotnej, która z powodu wieku, choroby lub innych przyczyn wymaga pomocy innych osób, a jest jej pozbawiona, przysługuje pomoc w formie usług opiekuńczych lub specjalistycznych usług opiekuńczych.

2. Usługi opiekuńcze lub specjalistyczne usługi opiekuńcze mogą być przyznane również osobie, która wymaga pomocy innych osób, a rodzina, a także wspólnie niezamieszkujący małżonek, wstępni, zstępni nie mogą takiej pomocy zapewnić.(…)

6. Rada gminy określa, w drodze uchwały, szczegółowe warunki przyznawania i odpłatności za usługi opiekuńcze i specjalistyczne usługi opiekuńcze, z wyłączeniem specjalistycznych usług opiekuńczych dla osób z zaburzeniami psychicznymi, oraz szczegółowe warunki częściowego lub całkowitego zwolnienia od opłat, jak również tryb ich pobierania. 

Jak zatem widać staruszka jak najbardziej może się zwrócić do pomocy społecznej o pomoc usługową, gdyż sama sobie nie radzi. Nie jest to jednak całkowicie bezpłatne i jeśli przekracza się kryterium dochodowe uprawniające do korzystania z pomocy społecznej odpłatność jest naliczana. Nie są to wstrząsające kwoty. Pełna odpłatność za godzinę (po przekroczeniu 200% kryterium dochodowego) to najczęściej kilkanaście złotych za godzinę pracy opiekunki. Jeśli ktoś przekracza dochód o 10% to ma odpłatność na poziomie 10% czyli np. 1,30 za godzinę. 

2) Pierwszymi osobami zobowiązanymi do pomocy starszym rodzicom są pełnoletnie dzieci (zaraz po współmałżonku). Mówi o tym Kodeks rodzinny i opiekuńczy i Ustawa o pomocy społecznej. Tak więc jeśli ktoś chce skorzystać z pomocy państwa w pierwszej kolejności należy ustalić czy dzieci mogą pomagać osobiście lub płacąc za niezbędne usługi. To również precyzuje ustawa o pomocy społecznej. Stąd informacja o konieczności przeprowadzenia wywiadu alimentacyjnego u dzieci rzeczonej staruszki. Problem w tym, że ta pani nie chciała obciążać dzieci i nawet nie powiedziała im, że potrzebuje pomocy. To poraża dodatkowo. Kiedyś pomoc starszym rodzicom wydawała się oczywista i nie potrzebny był do tego żaden kodeks. Rodzice pocierali pupę maluchowi, a potem na starość mogli liczyć, że otrzymają stosowne wsparcie. Teraz więzi bardzo się rozluźniły i chyba brak tego ciepła i bliskości, bo ludzie w starszym wielu nie chcą korzystać z pomocy (duma im nie pozwala, a także troska o ciężką sytuację dzieci). Pracownik socjalny zmuszony jest zaś trzymać się ustawy o pomocy społecznej. Gdyby tak nie było to zbliżalibyśmy się do bankructwa o wiele szybciej niż to ma miejsce. 

Tak więc okrutnym jest pisanie i mówienie nieprawdziwych epitetów o pracownikach socjalnych, którzy wykonują ciężką i niewdzięczną pracę. Pracę, które coraz częściej kończy się atakiem fizycznym. Pośrednio takie epitety i szczucie na pracownika MOPS’u może się skończyć atakiem jak w Makowie w grudniu 2014, kiedy to podopieczny GOPS’u oblał benzyną i podpalił dwie pracownice socjalne. Potem przytrzymał drzwi aby nie mogły uciec z piekła. Obie zginęły w niesamowitych męczarniach. Należy zastanowić się nad podsycaniem niechęci do określonych grup zawodowych zwłaszcza, gdy nie ma się żadnej wiedzy o przepisach prawa regulujących wykonywanie danego zawodu. Każdy autor i komentator uszczypliwych, wrogich i niesprawdzonych informacji musi pamiętać, że mogą go przeczytać tacy jak morderca z Makowa. Może warto sprawdzić zanim się coś palnie dla wywołania sensacji „jakie te głupie pipki z MOPS’u są wredne”.

Nadal jestem pracownikiem socjalnym. To taki zawód, taka misja, które zostają w człowieku na zawsze, nawet jeśli już od lat wykonuje się inny zawód. Nie potrafię przejść obojętnie obok nieuprawnionych, niesprawiedliwych i krzywdzących słów… Bo wrednego pracownika socjalnego to poznałam jednego. A zaangażowanych, nie śpiących po nocach, myślących jak najlepiej pomagać wielu…

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s