Potrzebuję bohaterów

Potrzebuję do życia bohaterów, potrzebuję słyszeć o dobrych i miłych ludziach, którzy robią dobre rzeczy dla pojedynczych osób lub całych społeczności. Bez bicia przyznaję się, że czytam bardzo ciężką książkę, a na około też strasznie duszna atmosfera: morderstwa, afery teczkowe, zatrzymania, aresztowania i morze hejtu. Jedno z takich głośnych ostatnio morderstw zainspirowało mnie do sięgnięcia po „Zbrodnię i karę”. Miałam niejasne wrażenie, że być może to podobne podłoże psychologiczne. Ale z pewnością nie… Dodatkowo duszną atmosferę potęguje pogoda i choroba wszystkich moich najbliższych. Ciekawe kiedy ja się wreszcie rozłożę. Ale jak za każdym razem stwierdzam, że matka jest tajemniczo chroniona przed całkowitym rozkładem… No i nie pomaga mi odkrycie u siebie dwóch kolejnych uzależnień. Przeczytanie „Nałogowego człowieka” w sposób nieunikniony pokazało mi, gdzie jest problem. No i chyba pora zająć się tymi dwoma „smokami”. Kiedyś udało mi się skutecznie rozprawić z nikotyną, teraz czas na kolejne nałogowe zachowania. Przyda mi się to m.in do pracy. Ale samo w sobie nie jest radosne uświadomić sobie, że z czymś trzeba się będzie pożegnać.

Trzeba przyznać, że do tych przemyśleń sprowokował mnie dziś Dudi. I kiedy tak sobie nad tym wszystkim dumam dochodzę do wniosku, że przecież tak nie wygląda świat. Morderstwa i te inne polityczne sprawy są bardziej medialne, przyciągają więcej widowni i czytelników. Problemy, tragedie, nałogi itp. są tylko wycinkiem całego życia. Są wokół nas dobre, ciepłe i wrażliwe osoby. O nich trzeba pisać i mówić. Żeby poprawić sobie nastrój i trochę wyrównać kolorystykę wokół nas warto dostrzec owych bohaterów. 

Na jednym z portali społecznościowych natknęłam się niedawno na historię wolontariuszki pracującej w Nigerii, która uratowała dwuletnie dziecko odrzucone przez rodzinę, bo podejrzewano maleństwo o czary. Niezwykle symboliczne zdjęcie pokazuje jak kobieta ta poi niebywale wyniszczone dziecko z butelki. Tu link do tej historii. Ta kobieta ma w sobie siłę, aby życie potrzebujących dzieci w Nigerii stawało się lepsze. I nie tylko ratuje te dzieci. Ratuje również wiarę w człowieczeństwo.

Tak samo mocno poruszyła mnie historia nastolatka, który przez 5 lat zapuszczał włosy, aby przekazać je na peruki dla dzieci chorych na raka. Michał nie obciął przez ten czas nawet końcówek. I trzeba dodać, że nie była to łatwa sprawa. Przez te lata usłyszał wiele przemiłych epitetów. Ale nie poddał się. I takie sytuacje należy nagłaśniać. Link do artykułu o Michale jest tu.

I na koniec sprawa Lecha Wałęsy, którego teczka leżała tajemniczo w szafie Czesława Kiszczaka. Dowód jak byk, że prezydent Wałęsa jest Bolkiem nigdy wcześniej nie został odkryty? Nie było przeszukań podczas procesu o zbrodnie w stanie wojennym? No może i nie było. Może teczka jest nawet autentyczna… I co? I nic! Jak już pisałam w komentarzu u Marzateli mam gdzieś czy Lech Wałęsa podpisał dokumenty o współpracy z SB w latach siedemdziesiątych. Może i podpisał. Ale trudno jest odsądzać człowieka od czci i wiary na podstawie jakichś pojedynczych czynów. Liczy się ogólna tendencja (nie mówię tu oczywiście o przestępstwach) i efekt końcowy. Komuś kto ma ochotę rzucić kamieniem proponuję najpierw przeczytać „Rok 1984” Orwella. Na każdego z nas znajdzie się odpowiednia cena, odpowiedni szantaż albo odpowiedni lęk… Dla poprawy kolorytu swojego otoczenia pozostaję przy zasługach prezydenta Wałęsy, a nie przy jego słabych stronach (ma je w dużych ilościach – ot choćby pychę). Zapamiętam to co dobre! Bo to co dobre jest w cenie, a nie brud, szarość i beznadzieja…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s