Moja prawda jest mojsza

To nie są tylko moje autorskie przemyślenia. Spotkałam się już z takimi głosami w sieci. Są coraz liczniejsze. Najmocniej przemówił do mnie ten tekst: Post Tomasza Sikory z Facebooka.. Wiem, że teraz narażę się wielu osobom, ale co tam. Tak myślę i muszę to powiedzieć. To nie jest tak, że wszyscy wyborcy koalicji PiS, Solidarnej Polski i Zjednoczonej Prawicy, członkowie tych partii i ich sympatycy to oszołomy. Nawet jeśli wierzą w rzeczy dla mnie absurdalne to czy mam prawo czuć wyższość i ironicznie nazywać ich moherowym betonem? Mam prawo drwić i obrażać? Gdy się myśli o partiach jako o grupie anonimowych ludzi łatwiej jest poniżać. Kilka dni temu napisałam do kogoś dla mnie ważnego w prywatnej wiadomości „kaczyści”. Miałam na myśli osoby zaślepione, takie, którym się nie da przetłumaczyć, osoby wręcz na granicy szaleństwa. Przemyślałam to. Zbyt blisko to zabrzmiało słowa „faszyści”. Ja nie mam pewności, że wszyscy wyborcy i sympatycy Jarosława Kaczyńskiego są złem wcielonym. Co więcej mam znajomości bliskie i ważne z osobami, które są zwolennikami Prezesa lub Posła Pawła Kukiza. Wiem, że to dobrzy ludzie, którym zależy na Polsce. Wiem od wczoraj, że z Pawłem Kukizem już bym się raczej nie dogadała. Obraziłam się za te „kurwy”, których nienawidzi, ale przy odrobinie dobrej woli to kto wie… Ale moi znajomi nie są agresywni, można z nimi podyskutować. Tak samo ze Spokojnym nie wyzywamy się na tym blogu, dajemy radę rozmawiać ze sobą od co najmniej 4 lat. Nadal się najczęściej nie zgadzamy, ale nie zakładam, że chce źle. Po prostu wierzy w to z czym ja się nie zgadzam albo w co nie wierzę. Ma prawo? Ma! Ja mam prawo? Mam!

Czy na pewno wszyscy jesteśmy sterowani przez wrogie/ żydowskie / bankierskie lobby, ogłupieni i niezdolni do samodzielnego analizowania sytuacji politycznej? Sterowani przez miliony i naszą chciwość? Czy wszyscy trzymamy się koryta i władzy? Jesteśmy złodziejami i zdrajcami, ukrytą opcją i zaprzańcami?

A czy wszyscy oni są ograniczonymi, mściwymi, szalonymi, paranoicznymi, ortodoksyjnymi i fanatycznymi dewotami? Nie sądzę!

Kilka dni temu miałam silne wrażenie, że naszą klasę polityczną zaczadzono jakimś jadowitym gazem, że to się udziela i roznosi. Do tej pory nie wiem czemu Poseł Siemoniak przepraszał NATO i Europę za „nocny najazd” na Centrum Eksperckie NATO. Od analizy tego co się tam stało jest prokuratura oraz m.in. posłowie opozycji pilnujący aby sprawy nie zamieść pod dywan. Ale ostentacyjne przepraszanie na konferencji prasowej wpisuje się w pewien schemat. Otóż zdecydowana większość z nas automatycznie interpretuje wypowiedzi i czyny osób z tej drugiej strony barykady w najgorszy możliwy sposób. Zakłada celowe działanie, złą wolę i chęć krzywdzenia. Od tego jak będziemy interpretować słowa zależy nasze zdrowie psychiczne. Możemy sobie stres ograniczać lub go rozkręcać. Od tego też zależy czy będziemy jeszcze zdolni do porozumienia i wspólnego działania dla dobra naszego kraju czy też na zawsze będziemy dla siebie wrogami a za jakiś czas zaczniemy się dziabać nożami w imię swojej najświętszej racji. A może to nie jest jadowity gaz tylko duch Otto von Bismarcka, który chichocząc zaciera ręce z ektoplazmy i mówi „a nie mówiłem”?

Popatrzcie na ten fragment filmu Dzień Świra:

Wiem, wiem co teraz usłyszę o braku symetrii. O tym, że to tamci są upartymi świrami / złodziejskimi knurami i oni muszą się zmieć / odejść / zawisnąć… Zgadzam się jedynie z tym, że zdecydowana asymetria wynika z tego, że to strona Prezydenta i Jarosława Kaczyńskiego jest przy władzy, ma wszelkie karty. I w tym kontekście ponosi większą odpowiedzialność za swoje słowa i czyny. Ale mimo tego iż jestem sercem z jedną stroną, czuję się kurwą i złodziejem, to z drugiej strony mam nie tylko emocje. Mam jeszcze rozum, który podpowiada mi, że pomijając pogłębianie się podziałów wynikających z czynów i słów liderów politycznych, za tym wszystkim stoją jeszcze inne siły. Być może są to agenci innych państw, ale mam też silne przeczucie, że padamy ofiarą zabaw młodzieży z karachana i darknetu. Nie musimy się dawać szczuć na siebie.

Bardzo spodobały mi się podziękowania Pana Adama z Krucjaty Różańcowej, które złożył pracownikowi Agory za to, że podczas modlitw za Ojczyznę pod siedzibą Agory pracownicy z Czerskiej częstował członków Krucjaty ciepłą herbatą. Jak to napisał Dudi: Można? Można!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s