Zmarnowane talenty

Od zawsze telepie mnie wściekłość kiedy obserwuję kolejne zmarnowane talenty.

Talenty różnego rodzaju mogą ulec zagładzie na skutek niemiłych reakcji otoczenia. W okresie dojrzewania całkiem często ktoś kto wybija się np. umiejętnością śpiewania czy zdolnościami tanecznymi może zostać wyśmiany. Nastolatki uczą się od dorosłych polskiego piekiełka i potrafią pociągnąć w dół osobę zdolniejszą. Spotykam się z tym często głównie u nastoletnich chłopców. Zwłaszcza jeśli talent jest uznawany za niemęski (może nie w ogóle, ale w otoczeniu uzdolnionego). Osoby uzdolnione artystycznie bardzo często są wrażliwe lub wręcz przewrażliwione. Zjadliwe słowo może zablokować chęć dzielenia się swoim talentem na zawsze.

Bardzo mi żal tych wszystkich sytuacji gdy ktoś kto cudownie rysuje, maluje, komponuje, tańczy czy fotografuje postanawia zakopać swój talent. Znam bardzo utalentowanego mężczyznę, który nie dość, że nie zamierzał wcześniej nigdy w życiu wykonywać żadnych prac komercyjnie, a teraz postanowił zakończyć w ogóle rysowanie, bo uważa swoje prace za gnioty. Nie są gniotami… Ostatnio zetknęłam się z nastolatkiem, który ma słuch absolutny, pięknie śpiewa i ma niepowtarzalne wyczucie rytmu, ale nie zamierza tego ćwiczyć, ani tym bardziej komukolwiek pokazywać bo się wstydzi i nie będzie „robił z siebie idioty”. Smutne to wszystko ile nieodkrytego piękna marnuje się po cichu.

Znam w końcu osoby, które niewyobrażalnie uzdolnione zalały swój talent alkoholem i / lub innymi narkotykami. Kilka razy pisałam tu o genialnym (jak dla mnie) fotografie, który od lat nie robi zdjęć. Znam też osobiście lub z opowieści innych artystów np. pisarzy, którzy stracili wenę, werwę i od dawna nie napisali zdania, które miałoby sens. Smutne to i boli.

Lekiem przynajmniej w niektórych przypadkach byłoby uczenie ludzi od najmłodszych lat akceptacji wszelkich inności. Żeby ośmio-, dziewięciolatki nie wyśmiewały siebie na wzajem bo słuchają nie takiej muzyki, bo oglądali (o zgrozo!) kreskówkę w telewizji, bo tańczą, swobodnie wyrażają swoje myśli. To zadziobywanie kogoś kto wychyla się ze sztywnego uniformu to jakiś koszmar. Ktoś kto dobrze się uczy, kto umie grać na gitarze, czytuje książki, płynnie się porusza w każdej chwili może stać się obiektem ataku kolegów z klasy czy podwórka. Z tego powodu niektórzy zaczynają specjalnie fałszować na muzyce. Żeby nie odstawać. Powiedzcie mi czy ja jestem dziwna? Bo może tylko ja mam takie obserwacje z podwórka. Obym to było tylko przewrażliwienie, bo boję się o moje Zajączki.

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s