Wstręt

Czuję obrzydzenie i wstręt śledząc coraz bardziej rozwijającą się akcję Wprost dotyczącą Kamila Durczoka. Przyglądam się temu wszystkiemu coraz bardziej zniesmaczona i lekko wstrząśnięta. Przekraczamy kolejne granice lekceważenia prawa (o przyzwoitości czy rzetelności już nie mówiąc). Patrzę na to wszystko ze zgrozą wiedząc jak to jest z ofiarami przestępstw seksualnych zwłaszcza ze strony szefa. I wyobrażam sobie, że może być tak, że dziennikarka, która doświadcza tego rodzaju napaści wie dobrze, że policja czy prokurator wcale jej mogą nie pomóc. Za to straci pracę i przejdzie przez pręgierz opinii publicznej w tym dziennikarskiej (ona sama wszak zna meandry „dziennikarstwa”, może nawet sama manipulowała ofiarami podczas przeprowadzania rozmów, wywiadów, tworzenia materiałów dziennikarskich). Co więcej dowiaduje się od innej koleżanki dziennikarki, że pewnie nie dość skutecznie broniła swej godności. A najpewniej sama chciała, bo mężczyzna zawsze wyczuwa gotowość etc… Mogę rozumieć, że w pewnych sytuacjach chce się ukarania winnego, wręcz zemsty. Albo po prostu nagłośniania sprawy bez udziału służb… Ale… w polskim prawie nie ma „pewnie jest tak”, „a może zdarzyło się”. Jak na razie jest tylko jedna ofiara całej tej sytuacji: Kamil Durczok. Bo nie może być tak, że wypisuje się nie wiadomo co bez procesu, dowodów. Że zaczyna się przytaczać jakieś sytuacje typu był tam a tam – pewnie w coś jest umoczony. Bo nie można pisać bez dowodów, świadków,procesu i wyroku: WINNY. Przecież my w ogóle nie wiemy o co chodzi: czy było przestępstwo, a jeśli było to po której stronie. Było molestowanie i mobbing czy próba zemsty i zniszczenia człowieka? I nie może być tak, że wyroki się wydaje na zasadzie „przecież wszyscy to wiedzą”. Ja nie wiem. No i co to za serial bez konkretów. Każdy ma jakieś ciemne strony, które można wygrzebać. Tylko czy tym mają zajmować się dziennikarze? Jest konkret (przestępstwo) kawę na ławę, a nie takie podchody. Gonienie za zyskiem też ma swoje granice. I jedna z nich zaczyna się w sądzie.

Sprawa jest tym bardziej przykra, że w ten sposób trywializuje się, obrzydza i rewiktymizuje kobiety, które doświadczają takiej krzywdy ze strony szefa. Gdy sobie to wszystko przemyślą, poczytają komentarze na forach i wypowiedzi innych kobiet mogą na zawsze stłumić w sobie chęć szukania sprawiedliwości i bronienia siebie. Źle się dzieje!

***

Żeby nie było już całkiem obrzydliwie na koniec kilka zdjęć wykonanych z Wieży Piastowskiej w promieniach zachodzącego słońca.

133a14215

Widok na polski Cieszyn

Widok na Czeski Cieszyn

141a14215

Widok na Wieżę Ostatecznej Obrony145a14215Widok na Czeski Cieszyn (w tle po lewej stronie Jaworowy)

Rotunda Św. Mikołaja

198a

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s