Dziedziczenie przemocy

Tytuł oczywiście nie jest terminem naukowym. Przemocy nie da się przenieść w genach. Jednak z pewnych przyczyn zdarza się częściej w rodzinach osób, które same wychowały się w rodzinie dotkniętej tym problemem społecznym. Dawno, dawno temu zajmowałam się badaniem tego problemu. A oto co wtedy ustaliłam (z dedykacją dla Jaskółki).

Wiele osób pracujących z ofiarami przemocy domowej, wielu autorów opracowań naukowych i badających ten problem wskazuje na fakt międzypokoleniowego przejmowania roli ofiary. Kobieta, która doświadczała przemocy w dzieciństwie lub patrzyła na stosowanie przemocy wobec osób z najbliższej rodziny, często w dorosłym życiu sama wiąże się z osobą stosującą przemoc (czasem nie tylko raz ale kilka razy). Wzorce przemocy wyniesione z rodziny pochodzenia, są jednym z poważnych czynników ryzyka doświadczania przemocy w rodzinie. Inne takie czynniki to: nadużywanie alkoholu, status zawodowy, status socjoekonomiczny – duża różnica statusów żony i męża, zwiększa ryzyko wystąpienia przemocy domowej (Kaufman, Kantor, Jasinski 1998) [Badura-Madej, Dobrzyńska-Masterhazy 2000].

A oto kilka wyników badań wskazujących na to, iż przemoc jest przenoszona z pokolenia na pokolenie: B. Lewis w swoich badaniach z 1987 roku ustaliła, że 34% mieszkanek schronisk dla maltretowanych kobiet, doświadczało przemocy w dzieciństwie, a 25% kobiet krzywdzonych przez partnera doświadczała przemocy również w poprzednim związku [Herzberger 2002]. Inne wyniki przytacza K. Rossa-Porusiewicz. Podaje ona, że prawdopodobieństwo różnych form przemocy wzrasta 2, 3-krotnie u kobiet, które doświadczyły przemocy w dzieciństwie, a kobiety, które były molestowane seksualnej w dzieciństwie są 2 do 4 razy częściej ofiarami przemocy seksualnej w swoich związkach. Londyńskie badania J. J. Gayforda z 1975 roku wskazują, że 80% kobiet – mieszkanek schronisk było w dzieciństwie świadkiem przemocy wobec ich matek [Browne, Herbert 1999].

            Niektórzy autorzy tłumaczą dziedziczenie przemocy w rodzinie faktem, iż kobiety doświadczające przemocy w dzieciństwie lub będące obserwatorkami znęcania się nad ich matkami uważają przemoc za przejaw zainteresowania i przywiązania. Dotyczy to również mężczyzn, którzy obserwując ojca stosującego przemoc uczą się, że tak należy okazywać zaangażowanie z związek. Wskazują na to między innymi badania S. E. Hanks i C. P. Rosenbauma z roku 1978. Autorzy ci zwrócili uwagę na uderzające podobieństwo relacji bitej kobiety ze swoim mężem do relacji w małżeństwie jej rodziców [Browne, Herbert 1999]. Kiedy kobieta nauczy się odbierać przemoc jako przejaw zainteresowania i miłości może zawsze wiązać się ze stosującym przemoc partnerem.

            Wg niektórych teorii, kobiety pozostające w związku z partnerem stosującym przemoc poszukują cierpienia (kobiecy masochizm), wg innych kobiety takie poszukują stymulacji. Taką teorię przedstawiła R. Norwood opierając się na swojej pracy terapeutycznej z ofiarami przemocy. Stwierdziła, że większość z ofiar przemocy to córki alkoholików stosujących przemoc lub kobiety współuzależnione (80%). Kobiety te, zdaniem Norwood, wybierają niebezpiecznych mężczyzn i niebezpieczne sytuacje w nadziei na to, że będzie się coś działo, że poczują wzrost poziomu adrenaliny, poczują chaos, podniecenie. Obawiając się, że partner je opuści przywierają do niego kurczowo co prowokuje u mężczyzny zachowania agresywne [Lipowska-Teusch 1998b, s. 27-28]. 

       W tej samej książce swój pogląd na tę kwestię prezentuje autorka, która zaznacza, że to nie kobiety-ofiary poszukują partnerów agresywnych i dominujących, przypominających agresora z dzieciństwa, lecz przeciwnie, to agresywny mężczyzna poszukuje partnerki podatnej na zranienie, sprawiającej wrażenie osoby bezbronnej i nie mającej możliwości uzyskania pomocy z zewnątrz. To sprawca dokonuje wstępnej diagnozy i sam wybiera partnerkę, która mu odpowiada. Z reguły podatne na zranienie i krzywdę są kobiety, które doświadczały przemocy domowej w dzieciństwie, były molestowane seksualnie, a więc takie wybiera sprawca.

            A. Lipowska–Teutsch wskazuje jeszcze na inną przyczynę przyjmowania roli ofiary przez kobiety w kolejnych pokoleniach. Ta przyczyną jest socjalizacja dziewczynek. Autorka podkreśla fakt, że od dziewczynek oczekuje się aby były opiekuńcze, troskliwe, zwracały uwagę na cudze potrzeby, a zapominały o sobie, nie były stroną aktywną w podbojach seksualnych [Lipowska-Teutsch 1998a]. Również inni autorzy wspominają o odmiennej socjalizacji dziewczynek, które nie powinny okazywać złości, być ciche, uległe [Czapczyńska 2002]. Mała dziewczynka, nastolatka młoda kobieta wchodząca w życie otrzymuje komunikaty z otoczenia, że rolą kobiety jest poświęcenie się rodzinie i mężczyźnie. W obecnej chwili mniej jest może komunikatów mówiących o tym wprost, ale starsze kobiety (matki, babcie, nauczycielki) nadal przekazują takie treści. Nawet kobiece gazety, które szczycą się tym, iż promują kobietę niezależną i samodzielną bardzo często publikują artykuły, które mają ukryty przekaz o tym, że należy jednak służyć i zadawalać swojego mężczyznę. Zinteranalizowanie takiego przekazu kulturowego przez kobietę powoduje, że nie umie (a często i nie chce) się bronić gdy w jej związku pojawi się przemoc. Wiele kobiet uczy się, że tak wyglądały i wyglądają relacje z mężczyznami i akceptują fakt stania się ofiarą w kolejnym pokoleniu i dominację mężczyzn. W strukturalnej teorii przemocy [Mazur 2002, s. 89-90] badacze rozważali międzypokoleniowe przekazywanie norm i doszli do wniosku, że dziecko, które doświadczało przemocy w rodzinie pochodzenia będzie najprawdopodobniej stosować przemoc w swojej rodzinie, gdyż powieli przekaz kulturowy dotyczący dominacji płci męskiej, określonego stylu życia, pełnienia ról w rodzinie, mitów i stereotypów. Tak więc uznanie dominacji płci męskiej będzie jednym z elementów międzypokoleniowego przejmowania przemocy. Pozostałe elementy to: niski status socjoekonomiczny, izolacja społeczna, stres społeczny. Według tej teorii kobieta, która wychowuje się w rodzinie, w której dochodzi do przemocy – ojciec bije matkę, gdyż doświadcza silnych stresów społecznych (np. jest bezrobotny), która jest biedna i pozostaje w izolacji, po wejściu w dorosłe życie znajdzie partnera wywodzącego się z podobnego środowiska i zaakceptuje jego dominację. Cykl przemocy powtórzy się.

            Wielu innych autorów podkreśla, że nie ma pewności co do tego, czy przemoc jest dziedziczona lub podobnie jak S. Herzberger wprost piszą, że: „zjawisko wpływu międzypokoleniowego jest mocno wyolbrzymione. Choć stwierdza się przypadki przenoszenia przemocy z pokolenia na pokolenie to jednak bardziej prawdopodobne jest, że zjawisko to nie wystąpi” [Herzberger 2002 s. 101]. Autorka podaje przykład badania, które przeprowadzili: Straus, Gelles i Steinmetz w 1980 roku na dobranej losowo próbie Amerykanów. Badanie miało na celu zweryfikować hipotezę o cykliczności przemocy. Na podstawie wyników tego badania S. Herzberger wysnuwa wniosek o tym, że cykliczność przemocy jest w dużej mierze nieprawdziwa, gdyż 80% Amerykanów krzywdzonych w dzieciństwie nie stosuje przemocy wobec swoich dzieci [Herzberger 2002, s. 98]. Również K. Browne i M. Herbert uważają, że pogląd o tym, iż kobiety będące ofiarami w jednej relacji będą ofiarami w kolejnych relacjach, trudno jest udowodnić i, że argumenty na jego podtrzymanie są słabe. Jako uzasadnienie swojego poglądu autorzy przytaczają wyniki badań, które w roku 1988 przeprowadzili B. Andrews i G.W. Brown. Z badań tych wynika, że 32% kobiet doświadczających przemocy w związku doświadczało jej również w dzieciństwie, ale 22% kobiet krzywdzonych przez partnera nie było maltretowanych wcześniej. Na dodatek tylko 9% kobiet było związanych z więcej niż jednym mężczyzną stosującym przemoc.

            Jak widać nie można znaleźć jednoznacznej odpowiedzi na pytanie czy przemoc jest dziedziczona z pokolenia na pokolenie analizując literaturę na ten temat. Wiele badań potwierdza tę tezę, inne jej zaprzeczają. Można wyciągnąć wniosek, że pewien odsetek kobiet doświadczających przemocy w związku doświadczał jej również w dzieciństwie (najczęściej pisze się o około 1/3 kobiet). Widać również, że bycie świadkiem przemocy wobec matki znacznie zwiększa prawdopodobieństwo takiej socjalizacji, która przyczyni się później do wejścia w związek z krzywdzącym partnerem albo raczej nie pozwoli się skutecznie przeciwstawić stosowanej przemocy. Przejmowaniu roli ofiary sprzyja niewiara we własne siły, niskie poczucie własnej wartości, izolacja społeczna. Takie cechy występują najczęściej u ofiar przemocy  w dzieciństwie (ofiar molestowania seksualnego w szczególności) i u dorosłych dzieci alkoholików.

Bbliografia: 

  1. BADURA–MADEJ W., DOBRZYŃSKA–MESTERHAZY A., (2002), Przemoc w rodzinie. Interwencja kryzysowa i psychoterapia, Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego, Kraków
  2. BROWNE K., HERBERT M. (1999) Zapobieganie przemocy w rodzinie, PARPA, Warszawa.
  3. CZAPCZYŃSKA A. (2002) Kobiece ścieżki, „Niebieska Linia” nr 5/22
  4. HERZBERGER S. D., (2002) Przemoc domowa. Perspektywa psychologii społecznej., PARPA, Warszawa.
  5. LIPOWSKA–TEUTSCH A. (1998) Rodzina a przemoc, PARPA, Warszawa.
  6. LIPOWSKA–TEUTSCH A. (1998) Wychować, wyleczyć, wyzwolić, PARPA, Warszawa.
  7. MAZUR J. (2002) Przemoc w rodzinie. Teoria i rzeczywistość, Wydawnictwo Akademickie „Żak”, Warszawa

A na koniec zgodnie z tradycją: Cmentarz Żydowski zimą:

016a3215

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s