Służba w ogniu

Od wczoraj bardzo mocno przeżywam atak na Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej w Makowie i śmierć w straszliwych męczarniach pracownika socjalnego oraz cierpienie i ból pozostałych pań pracujących w GOPSie. I rozpacz rodzin. Od wczoraj przypominam sobie wszystkie groźne sytuacje jakich doświadczyłam w OPS gdy sama byłam pracownikiem socjalnym: duszenie mojej dyrektorki przez klienta, zagrożenie pobiciem koleżanki. Czy bałam się w pracy? Tak, czasem się bałam, choć zawsze dawałam sobie radę z osobami zaburzonymi psychicznie bądź pijanymi. Zawsze jednak miałam przekonanie, że pracownik socjalny kojarzy się z dawaniem i nie zostanie zaatakowany. Choć prawda jest taka, że sama doświadczyłam ataku. Nie chodziło o agresję, to była próba molestowania seksualnego. Gdy uciekłam z mieszkania wyparłam zdarzenie z pamięci tak dokładnie, że przypomniałam sobie o nim 8 lat później. Tak, pracownik socjalny bywa zagrożony – najczęściej lżeniem i groźbą pobicia. Jak widać może także zginąć na służbie. [*]

Od wczoraj czytam komentarze pod artykułami o ataku na GOPS w Makowie. Haniebne komentarze. „Rozumiem napastnika – był sfrustrowany”, „Pewnie kazała mu sprzedać telewizor” i inne nie nadające się do cytowania. Byłam pracownikiem socjalnym prawie 6 długich lat i wiem jak sprawa wygląda. Za mało środków, za dużo papierów, zadań i klientów, specyficzne problemy ludzi: uzależnienia, zaburzenia emocji i zachowania, choroby psychiczne, konieczność trzymania się ustawy o pomocy społecznej i od wielu lat nie podwyższanych kryteriów dochodowych. Ciężką praca w stresie, połowę czasu w terenie – w domach klientów. A tu komentarze „pora się brać z te bździągwy, które z polecenia władz dostają się do pracy i cały dzień racza się kawką”. Nikt kto nie pracował w tym zawodzie nie zrozumie jak bardzo krzywdzące to są opinie. Jeśli ktoś ma ochotę poczytać więcej o pracy i kwalifikacjach pracowników socjalnych zapraszam do bocznej szpalty – można wybrać tagi: „pomoc społeczna” i „pracownik socjalny”.

Zakładam, że sprawca jest osobą zaburzoną psychicznie. Mam nadzieję, że nikogo już nie skrzywdzi – zostanie odizolowany i właściwie leczony, a jeśli był poczytalny – surowo ukarany. Żalu słowa nie opiszą. Życzę najszybszego powrotu do zdrowia poszkodowanym (zdrowia fizycznego i psychicznego). Niech rodzina pani, która została zamordowana otrzyma właściwą pomoc. Po przeczytaniu pierwszej informacji o tym zdarzeniu poczułam, że jestem pracownikiem socjalnym do szpiku kości i zostanę nim zawsze nawet jeśli już tego zawodu wykonywać nie będę. 

Wszystkim pracownikom socjalnym życzę sił, odwagi, mądrości i mądrych, wspierających przełożonych.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s