Alkoholowa wolność

Pewna wymiana myśli z bardzo mądrą i wartościową osobą dała mi kopa do napisanie tego tekstu.

Otóż ludzie stykający się z osobą uzależnioną widzą tylko jej działania. One nieraz są podłe, nieraz irracjonalne, nieraz całkiem idiotyczne a przynajmniej niezrozumiałe. Ale tam w środku osoby te najczęściej cierpią. Nawet jeśli picie na początku drogi do uzależnienia przynosiło ulgę, euforię, poczucie mocy to w pewnym momencie tak już się nie dzieje. Celowo piszę „daje poczucie”, bo to co się uzależnionemu wydaje wybitną oracją i natchnionym dziełem w pewnym momencie jest już tylko pijackim bełkotem. Wielu ludzi uważa, że alkohol pozwala wyzwolić się z okowów doczesności oraz ograniczeń. U wielu z pewnością tak się dzieje. Przecież pierwszym ośrodkiem w mózgu, który alkohol wyłącza jest ośrodek odpowiedzialny za zahamowania społeczne. Jeśli osoba uzależniona jest nieśmiała, pełna lęku, niewiary w siebie alkohol pozawala jej to wyłączyć. Iluż już ludzi poznałam, którzy bali się odezwać do kobiety, bo byli pewnie, że są nieciekawi, brzydcy, głupi, zbyt grubi / zbyt chudzi itp. Alkohol pozwalał poczuć się lwem salonowym.

Problem w tym, że jeśli człowiek nie zmieni obrazu własnej osoby na trzeźwo wewnątrz siebie, to będzie sięgał po alkohol czy narkotyki coraz częściej aby nie musieć rezygnować z jego „dobroczynnego” działania. Skutkiem jest uzależnienie. Wiem, że wielu czytelników czyta te dywagacje o uzależnieniu jak bajkę o żelaznym wilku. Ale uwierzcie mi, że te wszystkie „pozytywne” efekty któregoś dnia się kończą. Nadchodzi pierwszy takie dzień kiedy nie pije się już dla euforii, mocy twórczej czy innych pozytywnych efektów tylko po to aby nie czuć się już tak źle. Jeśli nie przestanie się pić, nadejdzie i taki dzień kiedy kieliszek będzie miał złagodzić piekielny ból fizyczny, psychiczny i moralny. Osoby, które są już w fazie chronicznej nie piją dla euforii, artystycznych szałów czy poczucia mocy. Piją aby nie cierpieć tak koszmarnie. Przecież zaprzestanie picia na tym etapie wiąże się z zespołem abstynencyjnym (ból wnętrzności, biegunka, wymioty, gorączka, poty, nudności, rozedrganie psychiczne i drżenie mięśni, lęki, czasem i objawy psychotyczne). Do tego dochodzi potworny wstyd, widok własnej ruiny życiowej i lęk przed przyszłością. Z błahych powodów nikt będący w ciągu sam sobie tego nie zafunduje. Najczęściej wplątuje się tu czynnik zewnętrzny w postaci braku pieniędzy, hospitalizacji, aresztowania itp.

I jeszcze o wenie twórczej i poczuciu mocy i wolności – stanami, które nieraz kojarzą się ludziom ze spożywaniem środków psychoaktywnych. Artyści to osoby szczególnie wrażliwe i nierzadko niepewne własnej wartości choć przecież tacy zdolni. Często trudno znoszą krytykę bo odbierają ją jako totalne zdeprecjonowanie własnego „ja”. Są to też osoby często nieśmiałe, które przeżywają tremę. Jeśli nauczą się, ze alkohol dodaje im pewności będą z niego korzystać i korzystać do przesady. U takich osób oprócz lęku przed zespołem abstynencyjnym, przed poczuciem winy i wstydu dochodzi także lęk przed utratą natchnienia i / lub możliwości artystycznej ekspresji. Bo jakże to? Na trzeźwo? Okazuje się jednak, że ten dodatkowy lęk jest także wytworem mechanizmów obronnych. Okazuje się także, że artyści, którzy zaprzestali używania środków zmieniających świadomość potrafią  dalej tworzyć, o ile wzmocnili swoje poczucie wartości i przepracowali wiele lęków i problemów. Znam wiele takich przypadków.

Wolność to wolność. Ona jest w nas, nie może zależeć od butelki czy szluga.

Mojej muzie, która przyczyniła się  do powstania tego tekstu bardzo dziękuję. Dziękuje za otwartość, zaufanie i mądre uwagi.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s