Pan Honda

Muszę przyznać, że opuściłam się w czytaniu nowych horrorów i dopiero z mediów dowiedziałam się, że „zabójca z Sopotu” realizował scenariusz z książki S. Kinga „Pan mercedes”. Okazuje się, że moje obawy były przedwczesne. Prasa i portale internetowe poświęcają wiele uwagi tej sprawie i nie zamiatają sprawy pod dywan.

Zastanawiam się tylko czy to:

a) faktycznie przypadek poważnej chory psychicznej – to możliwe. Chorzy na takie chorzenia jak schizofrenia np. w okresach pogorszenia odstawiają leki i wtedy zaczyna się piekło.

b) a może doskonała linia obrony – to też możliwe. „Pan Honda” powiedział policjantom „jestem chory i niczego wam nie powiem. A to już wygląda na premedytację i zaplanowaną wcześniej linię obrony. 

Oby to nie była ta druga sytuacja, bo to by oznaczało, że młody psychopata lub / i osoba używająca narkotyków pojechał się zabawić… Aż ciarki przechodzą. 

Na marginesie chciałam podkreślić, że to co zamierzał zrobić „Pan Honda” (ale na szczęście mu nie wyszło) to właśnie miała być masakra. A nie spóźnienie się do pracy czy podsłuchanie jak mnie znajomi obgadują. I nie otrzymanie jedynki z matematyki! Już kiedyś pisałam na ten temat, powtarzam, bo gdy słyszę słowo masakra w idiotycznym kontekście staję się krwiożercza.

Definicja tego słowa według Słownika Języka Polskiego brzmi: „zabijanie, mordowanie, zwłaszcza masowe, w okrutny, bestialski sposób; rzeź”.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s