Kłamstwo

Od jakiegoś czasu spotykam w pracy zawodowej i nie tylko, częściej niż zwykle osoby, które unikają rzeczywistości zniekształcając ją lub mocno ubarwiając. Inaczej mówiąc kłamią. 

Ludzie, którzy nauczyli się, że za prawdę dostają bęcki często uczą się kłamać aby uniknąć kary. Dość często stosują to mimo iż kłamstwo ma krótkie nogi i prędzej czy później prawda wychodzi na jaw, a ten, który skłamał jest karany jeszcze dotkliwiej. W pewnym momencie u niektórych osób stosujących ten mechanizm obronny, kłamstwo staje się odruchowe i pojawia się niezależnie czy ma sens czy nie.

Są też ludzie, którzy wolą mówić to co rozmówca chce usłyszeć. Byle było miło. I niekoniecznie zgodnie ze stanem faktycznym. Boją się, że nie zostaną zaakceptowani jeśli pokażą swoje prawdziwe cechy, albo wyjawią swoją prawdziwą opinię o czymś.

Ale kłamstwo nie trwa wiecznie, nie da się pamiętać wszystkich szczegółów, historie się mylą i plączą. Nie da się niczego ustalić i zaplanować jeśli nie wiemy jaki jest stan faktyczny, nie znamy prawdziwych oczekiwań i opinii osoby, z którą mieszkamy czy współpracujemy. Otoczenie „kłamczucha” jest zmęczone, nastawione coraz bardziej wrogo, a „kłamczuch” coraz bardziej szlifuje te swoje kłamstwa aby uniknąć nieprzyjemnej konfrontacji. Błędne koło.

I jak w każdej metodzie ucieczkowej nadzieja na unikanie nieprzyjemności okazuje się złudna. Nieprzyjemność jest tylko odroczona w czasie ale za to potężniejsza wiele razy. Nie opłaca się…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s