Śmierć w samochodzie

Od wczoraj przeżywam śmierć trzyletniej dziewczynki zamkniętej na 8 godzin w szczelnie zamkniętym aucie gdzie temperatura dochodziła do 70 stopni Celsjusza. Nie wyobrażam sobie takiego koszmaru. To nie wymaga żadnego komentarza więcej – po prostu bardzo współczuję (idiotyczne stwierdzenie w tym kontekście) tej dziewczynce.

Ale od wczoraj współczuję też rodzinie tego dziecka. Czytając komentarze pod artykułami o tej tragedii odnalazłam tam taki ogrom nienawiści, że aż mnie poraziło. Nie wyobrażam sobie co prawda jak mogłabym zapomnieć o Zajączkach. Starałam sobie wyobrazić taką sytuację i nie potrafię, ale może dlatego, ze oni są bardzo żywi. Gdyby spali cicho z tyłu… Nie nie potrafię sobie tego wyobrazić. Ale skoro zdarzało się już rodzicom zostawić dziecko na lotnisku, czy wsiąść do pociągu bez dziecka to znaczy, ze takie rzeczy są możliwe. 

Nie mam zamiaru linczować tego mężczyzny, choć zabił swoje dziecko. On poniósł już karę najdotkliwszą ze wszystkich – będzie żył ze świadomością, że zabił swoje małe dziecko. Szkoda mi go (zakładając, że nie chciał tego zrobić).

Chcę aby ta tragedia (to właściwe słowo akurat do tej sytuacji w przeciwieństwie do złamanych obcasów czy innych głupot określanych tak np. w tabloidach) uczuliła ludzi (rodziców, posiadaczy psów i innych żywych stworzeń oraz przechodniów) w okresie upałów. Rozglądajmy się czy w aucie na parkingu nie siedzi dziecko lub jakiś zwierzak…

Zamieszczam szokujący filmik z amerykańskiej kampanii społecznej na ten temat. Nie trzeba znać języka żeby zrozumieć…


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s