Pytanie

Kilka dni temu zauważyłam w materiałach Fundacji Dzieci Niczyje pytanie: „Jak to możliwe, że rodzice nie wiedzą, że ich nastoletnie dziecko tnie się od roku”. Też zadaję sobie to pytanie. I o wiele więcej innych: Jak to możliwe, że rodzice nie wiedzą, że dziecko jest regularnie pijane (niepełne 16 lat)? Jak to możliwe że dają się nabrać na bajeczkę o wypiciu jednego piwa, gdy dziecko jest prawie nieprzytomne po wypiciu morza wódki? Jak to możliwe, że dziecko chce opowiadać o swoich problemach sercowych / szkolnych / egzystencjonalnych obcej babie, a z rodzicami milczy jak zaklęte? Rozumiem bunt, rozumiem obsesję na punkcie, że oto moja rodzina jest inna i dziwaczna i rozumiem, że grupa rówieśnicza jest najważniejsza, bo to wynika z psychologii rozwojowej, ale nie rozumiem tej całkowitej obcości.

Wiele razy doświadczam wrażenia, że rodzice i dzieci działają na zasadzie milczącej umowy „nie chcę wiedzieć co robisz”. Łatwo byłoby zrobić test na obecność THC w moczu, ale z niezbadanych przyczyn go nie robią. Nie chcą wiedzieć… I te powroty cichutko prosto do swojego pokoju. Niby słychać, że wymiotuje, ale jednak zostańmy przy przekonaniu, że to zatrucie pokarmowe. Choć przecież, gdyby takie przekonanie było szczere i silne, żadna siła nie powstrzymałaby rodzica przed wyjściem ze swojego pokoju zamiast nasłuchiwania zza drzwi.

Wielokrotnie widzę potrzebę terapii rodzinnej, albo terapii uzależnienia jednego z  rodziców, aby w ogóle można było mówić o pracy z dzieckiem. Najczęściej słyszę odmowę. Mam naprawić nastolatka i nie wnikać czemu się popsuł. Ale to nie działa. Tak naprawdę powinnam dać sobie spokój z jakąkolwiek pracą z takim dzieckiem. Ale nie mam sumienia. Bo stosunkowo często chcą się spotykać, potrzebują aby ich ktoś słuchał bez wrzasku, bez cichych dni. To trochę taka praca na zasadzie redukcji szkód. Bo o terapii w takiej sytuacji trudno mówić.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s