Znak (spotkanie)

Dziś udało mi się wybrać na moje samotne wędrówki z aparatem. Już rano coś mi mówiło, że to będzie niezwykły dzień. Wschód słońca wydawał mi się jak znaczące chrząknięcie „uważaj, coś się wydarzy”.

 

I faktycznie. Widoki były szczególne a i zdjęcia udały mi się nad wyraz.

 

Szłam sobie spokojnie, robiłam zdjęcia. Po drugiej stronie Olzy zarejestrowałam obecność mężczyzny siedzącego nad samą wodą i zażywającego wypoczynku na łonie przyrody. Zaintrygował mnie (zboczenie zawodowe). Nawet cyknęłam mu z przyczajki ze trzy zdjęcia, udając, że skąd znowu ja tu poluję na sikorkę czy inne ptaszę:

 

Pan popijał wino, ale dostrzegł chyba moje zainteresowanie. Ja szłam sobie wolno po czeskiej stronie cykając zdjęcia. A tymczasem pan przegalopował mostem kolejowym, po którym ruch pieszych nie jest przewidziany i podszedł do mnie. Rozpoczął konwersację po angielsku, gdyż jak się potem okazało uznał mnie za angielską turystkę :)) I wiecie co? Według mnie on bardzo potrzebuje terapii, jest niesamowicie inteligentnym i uzdolnionym człowiekiem, ale właśnie szoruje mocno brzuchem po dnie. Jest z nim już bardzo źle. To coś musi znaczyć, że galopował z tak daleka, aby zaczepić terapeutę uzależnień (nawet o tym nie wiedząc). Usiedliśmy sobie pod czeskim pomnikiem upamiętniającym ofiary II Wojny Światowej i chwilę porozmawialiśmy. Sam w pewnym momencie rozmowy powiedział „ale ja nie jestem psychoterapeutą”, na co żywo powiedziałam „ale ja jestem i to uzależnień”. Nie da się opisać szoku jaki był widoczny w oczach tego człowieka. W czasie rozmowy powiedziałam mu tylko, że to musi coś znaczyć, że akurat mnie zaczepił i jeśli zechce może mnie znaleźć tam gdzie przyjmuję. Był wstrząśnięty. Nie wiem co zrobi, ale może uzna to za znak.

Ale i dla mnie ta sytuacje jest wstrząsająca. Dziwnie się ten los plecie. Zauważyłam już dawno, że wiele zdarzeń ma swój cel i sens. Mimo, że wydają się być przypadkiem.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s