Piekło jest we mnie*…

Ogarnęłam się trochę popatrzyłam na świat i nie mogę uwierzyć w to co widzę. Od wczoraj chodzi za mną ten cytat:

„Bóg wyrzekł słowo stań się, Bóg i zgiń wyrzecze.

Kiedy od ludzi wiara i wolność uciecze,

Kiedy ziemię despotyzm i duma szalona

Obleją, jak Moskale redutę Ordona –

Karząc plemię zwycięzców zbrodniami zatrute

Bóg wysadzi tę ziemię, jak on swą redutę.” („Reduta Ordona” Adam Mickiewicz)

oraz dowcip o polskim piekle. Dlaczego przy polskim kotle nie ma diabłów nadzorców? Bo nikt nie ucieka, po pierwsze ludzie czują się jak w domu, a po drugie gdyby nawet ktoś chciał prysnąć, sąsiedzi ściągną go za nogi…

Doszłam do wniosku, że nie potrzebujemy wrogów zewnętrznych. Z upodobaniem budujemy swoje piekło dzięki małostkowości, pysze, brakowi empatii, cierpliwości i chęci postawienia na swoim.

Wracając do internetu po chorobie zobaczyłam, że Malinka znowu padła ofiarą jakiegoś maniaka, który lubi niszczyć i usiłuje pozbyć się z blogsfery osób, które w jego wyobrażeniu mu zagrażają (jego / jej popularności???). Oprócz tego na „dzień dobry” zetknęłam się z wulgarnymi i brutalnymi komentarzami kierowanymi pod adresem rodziców niepełnosprawnych dzieci, którzy zdesperowani chcieli otrzymać zwiększone świadczenia z tytułu rezygnacji z pracy aby sprawować stałą opiekę nad wymagającym tego członkiem rodziny. Ileż to słów padło, ze idiotki dają się manipulować politycznie… Na litość! Ten tylko wie co przechodzą ci ludzie, kto opiekował się niepełnosprawnym, leżącym członkiem rodziny. Całą dobę, bez wolnego świątku czy piątku… Oni mają gdzieś politykę. To politycy starają się wykorzystać ten rozdzierający krzyk rozpaczy do swoich brudnych celów. Ale oto niespodzianka: nie napluję szczególnie na Janusza Palikota. Powiedział swoim zastępom tylko to, co mówią wszyscy inni politycy. To nie jest wypadek szczególny… Nie mam cienia wątpliwości, że inni też żałowali, że nie wykorzystali tych dzieci do „sweet foci” albo raczej „tragic foci”. I druga niespodzianka nie powiem złego słowa na premiera. Oczekuję tylko, że weźmie do serca co usłyszał i zastanowi się co jest priorytetem…

Słuchajcie: naprawdę musimy się tarzać w naszym polskim bagnie? Pisać „inteligentne” i „z boku” komentarze oceniające to, czego nie da się ocenić? Czy empatia boli? Czy wyciąganie ręki do zgody aż tak łamie nasze rogate dusze? Czy naprawdę postawienie na swoim daje więcej satysfakcji niż budowanie wielokulturowej wartości jaką jest bliskość i zgoda?

No ja pier..le… Nie wiem jakimi słowami, jakim językiem obudzić w nas chęć do współpracy, jedności i życzliwości… Do wybaczania, empatii i wspierania. No nie mówicie mi, że siedzenie na wysokiej stercie zgliszczy razem ze swoją racją daje więcej satysfakcji niż uściskanie przyjaciela. Bo pozostanie mi się zwinąć. 

Nawet przyroda płacze nad naszym piekłem licząc, że zgasi płomienie zawiści, pychy, oślego uporu:

 

 

 

 

 

* – fragment cytatu Raju utraconego Johna Miltona oraz tytuł książki Joe Alexa czyli Macieja Słomczyńskiego

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s