Ukraina

Nie mogę nie napisać tego tekstu. Cierpię wraz z rodzinami mieszkańców Ukrainy, którzy zginęli lub zostali ranni w obronie wyznawanych przez siebie wartości. Za cienka jestem, aby dokładnie rozebrać na czynniki pierwsze przyczyny konfliktu, uczestników dramatu i ich motywy oraz prognozować co będzie dalej. Rozbicie polityczne, rozdarcie między pragnieniami dołączenia do UE, a bliższym związkiem z FR, skomplikowana intryga polityczna z finansami w tle są dla mnie zbyt trudne do ogarnięcia. Dla mnie to co widzę to wycofanie poparcia politycznego i rozpaczliwe czepianie się władzy oraz walka o wpływy światowe. Ale nie to jest  najważniejsze. Boli mnie to, że ludzie giną i cierpią. Dotyczy to zarówno zastrzelonych skrytobójczo cywili jak i zabitych przez snajperów milicjantów. W ogóle walka bratobójcza smuci mnie najbardziej. Przecież ci ludzie chodzili ze sobą do szkoły, mieszkają na jednym osiedlu i stają teraz twarzą w twarz zabijając siebie wzajemnie.

O co im chodzi? Może warto posłuchać młodej Ukrainki, która próbuje nam to powiedzieć prostymi słowami:

„Jestem Ukrainką i pochodzę z Kijowa. Znajduję się teraz na Majdanie, w centralnej części mojego miasta. Chciałabym, żebyście wiedzieli, dlaczego tysiące ludzi z całego mojego kraju wyszło na ulice. Jest tylko jeden powód: chcemy być wolni od dyktatury, chcemy być wolni od polityków, którzy pracują tylko dla siebie samych, którzy strzelają, biją i torturują ludzi tylko po to aby zachować swój majątek, swoje domy, swoją władzę. Chcę aby ludzie, którzy są tutaj prowadzili normalne życie. Jesteśmy cywilizowanymi ludźmi, ale nasza władza to barbarzyńcy. To nie jest Związek Radziecki. Wiem, że jutro możemy nie mieć dostępu do telefonów ani internetu i zostać sami. Milicjanci mogą też nas zabić, jednego po drugim. Dlatego proszę Was o pomoc: mamy tę wolność w naszych sercach, w naszych umysłach, teraz chcemy, by zapanowała też w naszym kraju. Możecie nam pomóc mówiąc o tym waszym znajomych, waszym rodzinom, waszym władzom udostępniając tę historię, udostępniając ten film. Proszę wesprzyjcie nas.”

Nie da się skomentować filmu, który zamieszczę poniżej. Nie nadaje się dla ludzi o słabych nerwach i nieletnich. A takich filmów jest teraz bardzo wiele. Nie sposób uwierzyć, że wszystkie to gra i fotomontaż. Zresztą można na żywo oglądać relacje z majdanu…

Nie mogę uwierzyć, że ludzie mogą strzelać do innych bezbronnych ludzi zabierających z ulicy ciężko rannych rodaków. Nie da się tego wytłumaczyć rozkazami. Przecież jest cała masa milicjantów, którzy przeszli na stronę protestujących.

Boli mnie jeszcze czytanie komentarzy do filmów i relacji z krwawiącej Ukrainy. Naczytałam się już wystarczająco dużo, że dobrze tak tym sk..ynom banderowcom i mordercom polskich dzieci. Na litość! Gdybyśmy stale tak myśleli to musielibyśmy nienawidzić wszystkich sąsiadów. A już z pewnością Niemców, Rosjan, Szwedów, Ukraińców, Białorusinów (a u mnie jeszcze i Czechów). Historię trzeba znać, ale nie po to aby pielęgnować urazy, tylko po to aby wyciągać wnioski.

Długo starałam się nie komentować tego co dzieje się na Ukrainie, nie czułam się kompetentna. Ale napisanie tekstu – protestu jest dziś jedyną dostępną mi formą solidarności z Ukraińcami. Nie godzę się z zabijaniem niewinnych i bezbronnych ludzi…


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s