Walentynki

Nie obchodzicie? Nie szkodzi… Że noc Kupały lepsza, bo bardziej swojska i nasz rodzima? Możliwe. Ale czy chcemy czy nie, od dłuższego czasu czerwone serduszka i różniste kwiatuszki zwiastują zbliżanie się dnia Św. Walentego i przypominają nam o miłości :)) Obserwowałam dziś młodzież wysypującą się z różnych szkół. Po minie widać kto Walentynki obchodzi (i dostał walentynkę), a kto nie dostał (i nie obchodzi). Mijałam dziewczyny z czerwonymi różami w dłoniach, i takie ze łzami w oczach. Mijałam nawet śmiertelnie poważnych chłopców (z smutkiem wypisanym na twarzy). Że to nie z powodu Walentynek? Możliwe…

Czy chcemy czy nie i to niezależnie od wieku miłość jest bardzo ważna w naszym życiu. W piramidzie potrzeb człowieka jest następna, zaraz po potrzebach biologicznych. Bo bez miłości jest nam źle, czegoś brak…

Pamiętacie ten początek? Te motyle w brzuchu, nadzieję i lęk w jednym. I tęsknotę. Całe morze tęsknoty… I bezsenność, niepewność, czekanie na dźwięk kroków… A potem euforię, nienasycenie, szczęście, zatapianie się w oczach tej drugiej, najważniejszej osoby, dotyk dłoni, zapach włosów, dźwięk głosu, kształt ust…

A potem spokojniejszą i trwalszą pewność, radość obcowania, wspólne cele, wspólnotę działania, oparcie. Kto miał szczęście…

Kto nie miał szczęścia pamięta motyle w brzuchu, lęk, nadzieję i potem straszny ból. I moment gdy świat rozpada się na strzępy bez tej jedynej osoby, bo bez niej nie ma ciepła, nie ma życia, nie ma tlenu – jest nicość… A potem zostaje sentymentalne wspomnienie, czasem wiersze w szufladzie, czasem tekst piosenki, a czasem epopeja narodowa :)) Różnie to bywa… Ale ona w końcu przychodzi :))

Więc nie ważne czy obchodzicie czy nie. Czy wolicie słowiańskie szaleństwa w noc czerwcową czy zimowe Walentynki importowane z USA.

Wszystkim życzę dużo miłości, bo ona jest motorem świata, bo jest nam potrzebna do życia jak powietrze (da się żyć bez powietrza, ale co to za życie…).

Każdemu życzę znalezienia tej prawdziwej drugiej połówki i pielęgnowania uczucia po wieczność :))

Nie mogłam się powstrzymać, choć to raczej o smutnej miłości :)) Uwielbiam jednak te wiersze i TO wykonanie 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s