Straż Miejska w Cieszynie

Parę razy przymierzałam się do tej notki. Wczoraj los pokazał mi, że już czas ją napisać. Może mam wyjątkowe szczęście, ale nie mogę złego słowa powiedzieć o pracy Straży Miejskiej w Cieszynie. Może dlatego, że niczym nie handluję, nie parkuję auta i nie zakłócam porządku publicznego Natomiast notorycznie proszę Strażników o pomoc i interwencję. Nigdy nie zostałam źle potraktowana, za każdym razem akcja, która rozwijała się po moim telefonie była przeprowadzona profesjonalnie i skutecznie. A prosiłam o pomoc nawet w tak dziwnych sprawach jak ratowanie uwięzionego w studzience kanalizacyjnej jeża (zainteresowani mogą poczytać o jeżu TUTAJ) oraz w niezliczonych innych sprawach.

Wczoraj cieszyńscy Strażnicy zdali kolejny egzamin. Byliśmy z Zajączkami na spacerze nad Olzą. Na szczęście miałam przy sobie aparat fotograficzny. Wszystko ułożyło się tak jak miało się ułożyć. Bez aparatu niczego bym nie zobaczyła. Patrząc na drugi brzeg (czeski) w krzakach nad sama rzeką zobaczyłam kształt, który wydawał się być człowiekiem. Dzięki 35 krotnemu zbliżeniu mogłam dokładnie zobaczyć, ze w tych krzakach siedzi człowiek. Siedzi na trawie, jest zbyt lekko ubrany i kiwa się jak dzieci z chorobą sierocą. Widziałam już wielu pijanych i naćpanych ludzi (on też najpewniej był w jednym z tych stanów), ale nigdy nie widziałam takiego napięcia, beznadziei i dramatu w tym geście. Nie potrafiłam się ruszyć. Robiło się już szaro, mimo dodatniej temperatury, nad samą rzeką jest bardzo zimno. Jeszcze trochę i nikt go już tam nie zobaczy. Nie widziałam co zrobić, a nie chciałam żeby tam umarł. Na dodatek właśnie się przewrócił na bok i przestał się ruszać. Ten ktoś był w innym kraju, daleko ode mnie, bez możliwości podejścia i sprawdzenia co z nim. Zadzwoniłam do Straży Miejskiej, która nie dość, że zareagowała w ciągu kilku minut (dyżurny poprosił o poczekanie i pokazanie Strażnikom, gdzie jest ten człowiek) to jeszcze rozwinęła intensywną akcję. Nie czekałam na efekty, tym bardziej, ze Zajączki usiłowały utopić się w Olzie. Poszliśmy dalej. Gdy wracaliśmy było już pusto. Do wieczora myślałam co tam się stało, czy ten człowiek jest bezpieczny? Nie wytrzymałam i o 22 zadzwoniłam do dyżurnego. Strażnik jak zwykle nieskazitelnie uprzejmy powiedział, że pana zabrała czeska policja. Ufff. Wiem, ze jestem egzaltowana i przewrażliwiona, ale miałam cały czas wrażenie jakiegoś wielkiego dramatu.

 

Jestem bardzo wdzięczna pani i panu Strażnikom Miejskim. Byli bardzo uprzejmi i sprawni. Nie dziwili się, nie potraktowali mnie jak dziwaka. Podziękowali za interwencję :))

Wiem, że ludzi mają inne doświadczenia ze Strażą Miejska. Myślę jednak, że bardzo często wynika to z obowiązującego prawa, które nie jest najmądrzej pomyślane. A Strażnicy muszą je egzekwować. Osobiście nie powiem o tej formacji złego słowa.

***

Na koniec parę słów o Konkursie na Blog Roku 2013, w którym ten blog bierze udział. Jesteśmy na półmetku głosowania. Blog znajduje się na 11 pozycji i brakuje niewiele aby dostać się pod ocenę jurora. Mam dwie żółte kulki, co oznacza, że otrzymałam między 6 a 50 głosów. Wszystkim, którzy zagłosowali bardzo dziękuję. Podobnie jak każdemu kto promuje blog w sieci. Przyszło mi do głowy, że może moi czytelnicy zadzwonią po pomoc gdy zobaczą pijanego leżącego na mrozie dzięki takiej notce. Wiem, że jedna z czytelniczek i moja przyjaciółka już interweniowała, choć nie było to jej bardzo na rękę. Jej też dziękuję za to gorąco.

Wracając do Konkursu. Jeśli chcecie oddać głos i skierować bloga do oceny jurora wyślijcie sms o treści E00010 na numer 7122. Wpływy z sms’ów zostaną przekazane Fundacji Gajusz, która organizuje hospicjum dla umierających, osieroconych dzieci, którymi nie ma się kto zająć. Przyznam, że gdy poczytałam o Fundacji zaczęłam szaleć i głosować na ulubione blogi (nawet na konkurencję) żeby wesprzeć Fundację.

Namawiam też w dalszym ciągu do głosowania na blog Maliny.Można to zrobić wysyłając sms’a o treści F00003 na numer 7122.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s