Stereotypy

Już kiedyś pisałam bardzo podobny tekst. Tylko stracił się przy kasowaniu bloga. Ale teraz znowu jest dla mnie aktualny więc go wywołam z mroków pamięci,

Stereotyp – według definicji to uproszczone przeświadczenie na temat jakiejś grupy społecznej lub zjawisk społecznych. Zawiera komponent emocjonalny, poznawczy i behawioralny. Nabywa się go na drodze obserwacji lub socjalizacji. Występują stereotypy negatywne, obojętne i pozytywne (jak się domyślacie najwięcej jest tych pierwszych). Na pocieszenie – tworzenie stereotypów jest spontaniczną ludzką aktywnością w każdej kulturze i w każdym czasie. Ludzie myślą, że stereotypy ułatwiają im poruszanie się po świecie, porządkują zjawiska społeczne i oszczędzają czas. Są trudne do zmiany, opierają się bowiem na niepełnej wiedzy, często poprawiają samoocenę temu kto w nie wierzy a także są wynikiem reakcji emocjonalnej (np. przeniesienie agresji).

Co z tego wynika? Gdy przypisujemy pewne cechy człowiekowi tylko na podstawie jego wyglądu ocena jest szybka i łatwa. Nie poświęcamy czasu na zastanawianie się jaki jest naprawdę. Czasem może nam to uratować życie. W ciemnej uliczce nie będziemy się zastanawiać nad prawdziwą naturą muskularnego mężczyzny z masywnym karkiem i ogoloną na łyso głową. Doświadczenie lub/ i wiedza wyniesiona z domu mówi nam „NIEBEZPIECZEŃSTWO”. A więc staramy się uniknąć spotkania. Inna rzecz, że ten człowiek może być po pierwszej serii chemioterapii lub być zapalonym kulturystą – wyznawcą Hare – Kryszna.

Mamy całe serie takich przekonań uproszczeń. W zależności od doświadczenia i wychowania możemy mieć stereotyp pięknej idiotki lub przekonanie, że ktoś piękny jest jednocześnie więcej wart i jest mądry. Często widać to w przedszkolach i szkołach – ładne dzieci są traktowane lepiej (podświadomie oczywiście). Rudy to wredny lub fałszywy (czyżby lisy aż tak się wryły w naszą praświadomość prarolników?). Osoba w okularach jest mądra? A jest? Okulary mówią nam jedynie o tym, że człowiek, które je nosi ma wadę wzroku (lub chce być traktowany poważniej – mam koleżanki, które noszą szkła neutralne dla dodania sobie powagi 🙂

Ostatnio doświadczyłam na sobie stereotypu: osoba wypowiadająca się przeciw nieograniczonej aborcji = kato oszołom! Problem tkwi w tym iż jestem ateistką, a mój sprzeciw wynika zupełnie z innych rzeczy niż (jak to było ładnie nazwane) jestem indoktrynowana przez kościół katolicki.

Za łatwo by  było gdyby stereotypy mówiły prawdę. Gdy już o nich wiemy (że istnieją i jak działają) warto świadomie się im sprzeciwiać. No oczywiście wtedy gdy mamy na to czas (i ochotę). Stereotyp jest trudno zmienić. Są właściwie trzy sposoby, które mogą zadziałać: zapoznanie się z dużą ilością logicznych argumentów przemawiających przeciw stereotypowi, spotkanie jakiegoś wyjątkowo mocnego przekazu i argumentu oraz przyswojenie substereotypu (informacji niezgodnej ze stereotypem jako pewnego wyjątku).

Myślę, że warto przyglądać się naszym uproszczonym przekonaniom. Przecież nie każdy Polak to alkoholik (a także nie każdy Rosjanin), nie każdy Rom to złodziej, a Amerykanin to prostak. Odwróciłabym to: czasem zdarza się, że Polak czy Rosjanin ma problem z alkohole, niektórzy Romowie kradną, a niektórzy Amerykanie mają nieskomplikowane myślenie. I tak dalej…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s