Dobry dzień

Wczoraj spotkało mnie tyle dobrych i miłych niespodzianek, że zasypiałam szczęśliwa jak małe dziecko po otwarciu prezentów pod choinką.

1) Dostałam cudowne książki od przyjaciela. Cieszyłam się wczoraj z paczki jak dziecko…

2) Tania poprawiła mi humor i zaszczyciła informacją, że polubiła wiersze Baczyńskiego.

3) Kneź zalinkował jeden z moich dawnych ulubionych zespołów, o którym trochę zapomniałam a wczoraj odkryłam na nowo.

4) Z powodu dysonansu poznawczego a może i odruchu bezwarunkowego obroniłam kierowcę komunikacji miejskiej przed straszliwą awanturą, czym zapewniłam sobie bezpieczny przejazd do celu i spojrzenie kierowcy pełne wdzięczności (bezcenne). Autobus był oczywiście spóźniony jakieś 10 minut (to co dzieje się w centrum miasta przechodzi wszystkie oczekiwania (rozkopane całe centrum, ruch wahadłowy, gigantyczne korki itp.). Starsza dama biegła przez cały autobus z głośnym krzykiem wyrażającym niezadowolenie. Skończyła swój komunikat akurat obok mnie, a ja odruchowo powiedziałam jej dlaczego autobus jest spóźniony. Pani popatrzyła na mnie z nienawiścią, ale zawróciła i zaniechała kierowcy… Poczułam się jak zaklinacz kobry :))

5) Akcja „Szlachetna paczka”, w której brałam udział w grupie cudownych osób o wielkim sercu zakończyła się tak spektakularnym sukcesem, że serce urosło. Osoby, które paczkę dostaną będą miały realną ulgę w trudnej sytuacji życiowej na długo. Uczestnictwo w tej grupie bardzo dużo mi dało. Doświadczyłam, że znieczulica nie jest przypadłością zbyt powszechną 🙂

Powyższe wydarzenia skłoniły mnie do refleksji i podsumowań. O dziwo większość tych przyjemnych zdarzeń, a także w ogóle miłych rzeczy wiąże się z blogiem i ludźmi, których dzięki niemu poznałam. To zaskakujące, ale mam prawdziwych (pierwotnie wirtualnych a obecnie realnych) przyjaciół.

Dzięki blogowi przede wszystkim poznałam naprawdę miłych ludzi, z którymi poczułam się bardzo dobrze także w realnym życiu. Z kilkoma osobami spotkałam się we wrześniu na jedno udane popołudnie. I co ciekawe nie było żadnego skrępowania, jakbym ich znała od zawsze. Z kilkoma osobami prowadzę pouczające konwersacje (i bardzo to lubię), z kilkoma mailuję sobie radośnie. Pewien bloger zaszczycił mnie możliwością przeczytania jego dzieła literackiego – nigdy nie czytałam lepszej książki na pograniczu sf i fantasy. Mam nadzieję zobaczyć ją kiedyś na swojej półce razem z dalszymi częściami. Dostałam też wspaniały poradnik napisany ręką innego blogera. Sprawił mi wiele radości. Dzięki blogowi trafiłam na Kartkowisko. Tam poznałam bardzo dużo wspaniałych osób oraz miałam niepowtarzalną okazję przeczytać próbki niewątpliwego talentu Kartka. Od kilku życzliwych osób dostałam celne uwagi dotyczące moich zdjęć. Wiele się nauczyłam od mistrzów fotografii oglądając ich prace. Cztery zdolne osoby udzielały mi wsparcia technicznego w zakresie informatycznym. Poznałam tu także naszego Admina, który jest doskonałym rysownikiem. Dzięki udziałowi w konkursie o jesieni napotkałam przesympatyczne panie, których blogi bardzo lubię czytać.

Wczoraj był dobry dzień. Dziś też będzie…

 


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s