Wycieczka

Może jestem jakaś dziwna ale uwielbiam wrotycz. Kojarzy mi się z beztroskim dzieciństwem i zabawami na łąkach koło domu.

Ileż ja się napolowałam na tego ptaszora. Ale w końcu udało się go dopaść… Oto jego wysokość myszołów:

 Pola w Ogrodzonej (tylko niebo mi ktoś ukradł):

 Mimo, że już druga połowa jesieni i listopada znalazłam dorodny okaz dmuchawca:

 Ołowiane chmury nad Bażanowicami:

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s