Jak premier cieszył się ze śmierci przyjaciół i znajomych

Ponad dwa tygodnie temu tygodnik „wSieci” opublikował okładkę z tym zdjęciem:

 

Na zdjęciu widać jak premier tuż po katastrofie ma minę zadowolonego kota, który wyjadł śmietankę i delikatnie uśmiechniętego Władimira Putina. Bracia Karnowscy odmawiają pokazania oryginały fotografii, gdyż pewnie zaatakuje ich seryjny samobójca. Nie sposób więc dowiedzieć się czy zdjęcie nie było photoshopowane. A jestem pewna, że było.

Dlaczego? Ano dlatego, że premier Donald Tusk znajdował się na miejscu katastrofy lotniczej, w której zginęło 96 osób. W tym jego znajomi i przyjaciele. Tam zginął choćby Grzegorz Dolniak, Arkadiusz Rybicki, Sebastian Karpiniuk. Zginęli oficerowie BOR, którzy wcześniej niejednokrotnie towarzyszyli premierowi. Trzeba być niezłym psychopatą aby na zgliszczach, gdzie jeszcze znajdowały się szczątki ofiar uśmiechać się radośnie i porozumiewawczo. A premier Donald Tusk psychopatą nie jest.

Dziwnym trafem inne zdjęcia pokazują coś innego:

Parę razy zdarzyło mi się już bronić Antoniego Macierewicza, o którym ktoś mówił czy pisał, że już w Smoleńsku robił cyrk. Ja widziałam w jego oczach łzy. Nie mogło być inaczej. Już sama informacja: „Wszyscy zginęli” wyciska łzy z oczu (a już zwłaszcza jeśli zginęli tam przyjaciele i osoby bliskie). Sama płakałam w tę sobotę, choć ze znajomych zginął tam tylko mój niezbyt lubiany były szef. Ale ogrom tragedii nie pozwolił być obojętnym. Donald Tusk nie jest monstrum – jest tylko i aż człowiekiem. To niewyobrażalne ku..stwo sugerować, ze jest wyrachowanym potworem.

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s