Pedofilka

Agnieszka K. – nauczycielka matematyki z gimnazjum w Godzieszach Wielkich jest tylko nieznacznie ode mnie młodsza ale kompletnie jej nie rozumiem. Mam wrażenie, że to o niej był wpis: „W swoich oczach„. Z opisów medialnych wyłania się obraz kobiety chcącej dowartościować się zachwytem swoich nastoletnich uczniów. Skąpy i modny ubiór, nienaganny makijaż i fryzura przyczyniły się do tego, iż Patryk (czternastoletni uczeń) zakochał się bez pamięci. Pani do matematyki nie zachowała się jak dorosła i odpowiedzialna kobieta i odpowiedziała na jego zaloty. Niedawno urodziła mu dziecko.

Sytuacja bez precedensu z bardzo wielu przyczyn. Pojawiają się tu kolejno następujące wątki

1) Pedofilia. Nieważne, że jak pisze większość komentujących te sprawę na stronach internetowych, spełnił się sen nastolatka o seksie z atrakcyjną nauczycielką. Popełniła przestępstwo. Jakie konsekwencje będzie miało to wszystko dla Patryka dopiero się okaże. Na razie jest na językach wszystkich w swojej miejscowości. On i jego rodzina nie mogą znaleźć spokoju. Według mnie ten czternastolatek został za wcześnie wciągnięty w świat dorosłych. A uczestniczenie w porodzie budzi we mnie sprzeciw i bardzo mieszane uczucia. Z jednej strony mimo bardzo młodego wieku wziął na klatę odpowiedzialność za swoją „partnerkę?” i dziecko. Z drugiej przecież sam jest jeszcze dzieckiem. niezależnie od tego co sam o sobie myśli. Dodatkową krzywdą dla niego jest to, że pani Agnieszka K. potraktowała to wszystko tylko jako naganny romans. Nie wiąże przyszłości z Patrykiem.

W tym wątku pojawia się również głos wielu ludzi aby obniżyć granicę wieku, w którym stosunki seksualne byłyby dopuszczalne. Argumentem jest tu obniżanie się wieku osiągania dojrzałości płciowej i większa dojrzałość emocjonalna współczesnych nastolatków. Tu też mam  mieszane uczucia. Spotkałam się kilkakrotnie z poważnymi problemami seksualnymi u „moich” nastolatków wynikających z tego, iż ich nieporadność i brak doświadczenia została boleśnie wydrwiona. Nie muszę czytelników przekonywać, że dla czternastolatka to katastrofa i przeżycie rodem z piekła. Dojrzalszy mężczyzna łatwiej poradzi sobie w takiej sytuacji…

2) Krzywda maleńkiej córeczki – jeśli pani od matematyki pójdzie do zakładu karnego (a grozi jej do 12 lat pozbawienia wolności) jej malutkie dziecko zostanie pozbawione opieki matki. Trafi prawdopodobnie do rodziców Patryka (o ile oczywiście i jego matka nie pójdzie siedzieć, bo i jej postawiono zarzuty). Czy zakład karny w tej sytuacji będzie idealnym rozwiązaniem? Uczyć już chyba nie powinna, choć o tym zdecyduje sąd mając pełnię wiedzy. Może Agnieszka K. dzięki temu co się stało dojrzeje i nie będzie szukała potwierdzenia własnej atrakcyjności w oczach nastolatków.

3) Karygodne zachowanie dziennikarki. W tej sytuacji dodatkowo pojawia się złą postać. Postać dziennikarki, która połamała wszystkie najświętsze reguły dziennikarstwa i podeptała etykę zawodową. Podała się za psychologa wysłanego z poradni psychologicznej aby pomóc Agnieszce K., Patrykowi i jego rodzinie, zrobiła z nimi wywiady a ich efekty opublikowała w gazecie. Dziennikarka „7 dni Kalisza” podała się za psychologa, a tego obowiązuje tajemnica zawodowa. Bohaterowie tego dramatu zwierzali jej się jak na spowiedzi. A na te rozmowy opublikowała. Pani Bąkowska z pracy nie zostanie wyrzucona, jest bowiem właścicielką tej gazety. Mimo, iż spotkała się z olbrzymią falą krytyki nie widzi niczego nagannego w tej sytuacji.

A Wy co o tym myślicie?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s