Hażlach i Elżbietanki w Cieszynie

Mam nadzieję, że się nie pogniewacie. Nie mam nastroju na poważne społeczne tematy. Za to mam ochotę na zdjęcia. Dziś o świcie wybrałam się do Hażlacha i na piechotę wróciłam do Cieszyna. A oto historia wędrówki:

Wschód słońca:

 

Księżyc dla Kiry (tym razem mój własny):

 

 

Piękno przyrody:

 

Wiewiórka, która była na mnie tak zła, że machała ogonem na wszystkie strony i pokrzykiwała na mnie jak wściekła. Bała się, że zabiorę jej orzech czy inne nasionko. Po prawdzie to były dwie i obie miały coś w pyszczku i w łapkach i bały się, że im to ukradnę:

 

 

I na koniec Klasztor Elżbietanek w Cieszynie – ostatni przystanek wędrówki.

Z dziś:

 

 

I w ogóle. Piękny budynek z samiuśkiego początku XXw. Budowa kompleksu trwała od 1900 do 1903r. Od 1909r. przeniesiono tam szpital, który nieprzerwanie najpiewr pod skrzydłami sióstr, państwa PRL, od 1989r. znowu pod skrzydłami elżbietanek trwał do 18 lutego 2013r. W tym dniu wszystkie oddziały szpitalne przeniosły się do Szpitala Śląskiego. 

Tu w jesienniej mgle, we wrześniu i w lecie:

 

 

 

Trochę historii budynku: „Nabyto więc w 1899 r. realność poza miastem, na drodze do Bobrku, na zboczu zwanym Liburnią, gdzie w latach 1900–1903 (według projektu Johanna Müllera z Opawy pod kierunkiem Antoniego Jonkischa) firma budowniczego Jana Noska wzniosła nowy, obszerny kompleks klasztorny z niezwykle bogatą, neobarokową dekoracją zewnętrzną.”  Poniżej elementy tej neobarokowej dekoracji:

 


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s