Jesień paradoksów

Jesień jest pełna przeciwieństw, nawet w kolorystyce jest pełna kontrastów. Nietrudno znaleźć drzewo, na którym czerwień i zieleń sąsiadują w najlepsze.

Ale poza kolorami bardzo często wydaje się końcem, schyłkiem, porą melancholii i tęsknoty za zielenią i co tu ukrywać – młodością. Ludzie od wieków kojarzyli cykl przyrody (w każdym razie na naszym terenie gdzie są stosownie adekwatne pory roku) z życiem ludzkim.


A więc jesień to schyłek, tęsknota za sprężystością, tężyzną fizyczną, młodością. Czas melancholii:

 

Erik Erikson opisał kryzysy rozwojowe w życiu człowieka. W ostatnim etapie życia (według niego) człowiek doświadcza kryzysu, który nazwał: integralność versus rozpacz. Około 65 roku życia czasem później człowiek zaczyna podsumowywać życie. Jeśli jego bilans wychodzi pozytywnie, czuje sens całości, korzysta z mądrości i doświadczenia życiowego. Jeśli uważa, że życie mu się nie powiodło doświadcza rozpaczy i lęku przed śmiercią.

 ***

A jednak jesień to nie jest tak na prawdę czas smutku. Przyroda czerpie o tej porze roku pełnymi garściami z tego co zainwestowała. To pora plonów, obfitości a więc i wyjątkowego zadowolenia zwierząt. Także człowiek w jesieni życia może korzystać w doświadczeń, które zgromadził, staje się źródłem wiedzy, autorytetem (w każdym razie tak było do niedawna).

 

 

Przyroda przygotowuje się na spoczynek, ale także i na nowy cykl życiowy. Trzeba zgromadzić zapasy, posiać nasiona, aby wiosną pojawiło się nowe życie. Rolnicy przygotowują pola pod nowy siew.

Na to, że jesień to pora wyjątkowej obfitości, a więc i szczęśliwa, zwrócił mi uwagę Leśniczy Jarek, który prowadzi bardzo ciekawy blog o lesie i nie tylko. I ma rację. Trudno się nie zachwycić kolorami, niezliczoną ilością kasztanów, żołędzi. Zaraz przypomina się dzieciństwo i ludki wykonywane z nich. Nie wiem czy tylko ja tak mam, ale gdy widzę kasztanek pod nogami to nie mogę się oprzeć i podnoszę go.  

I zanoszę moim Zajączkom. A one zbierają i zanoszę do przedszkola dla danieli na farmie niedaleko naszego domu.

Na jesieni trudno się nie zachwycić takimi widokami. Żadna inna pora roku nie pokazuje nam takich kolorów:

 

 

A za kilka miesięcy zacznie się nowy cykl

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s