Wyzwiska i wrzaski

Od początku mojego pisania marzyło mi się, aby w jednym miejscu mogli dyskutować ludzie, którzy mają kompletnie inne poglądy, ale jednocześnie mają dobrą wolę do rozmowy. Częściowo to się chyba udało. Spotkały się tu różne osoby, które kontynuują znajomość na innych blogach, w innych społecznościach, a nawet na żywo 🙂 Też miałam okazję poznać fantastycznych ludzi (i w sieci i w realu) i czekam na więcej 🙂

Bo widzicie moi mili: nawet jeśli poglądy polityczne są biegunowo różne to często się okazuje, że poglądy na homoseksualizm, feminizm, narkotyki itp. mogą być zbieżne. Ile to już razy przeczytałam tu: „Świat się kończy zgadzam się z…”. I to jest balsam na moją duszę. 

Najbardziej kocham w tym blogu to, że na stałe związali się z nim ludzie, którym bliżej: do PO, do PiS, z J. Korwinem Mikke, z J. Palikotem a także anarchiści i apolityczni 🙂 Niektórzy stale komentują, niektórzy tylko czytają, a jeszcze inni nawet promują na Liiil. I okazuje się, że w kwestiach społecznych aż tak się nie różnimy. W każdym razie nie zawsze i nie w stałych konfiguracjach.

Najwięcej emocji (a co za tym idzie i skrajnie ostrych określeń) pojawia się gdy sprawa dotyczy nas osobiście. Wiele razy odbywały się tu wyczerpujące dyskusje i prawie walka na śmierć i życie. Stopniowo zrozumiałam, że dzieje się tak wtedy gdy ktoś doświadczył na sobie opisywanych zdarzeń czy doświadczeń. Wtedy trudno jest dyskutować. Łatwiej jest generalizować. I to jest zrozumiałe i ludzkie.

Ale zawsze warto, na ile się da, próbować spokojnej i merytorycznej rozmowy. Bo wrzaski i wyzwiska pozwalają jedynie nam odreagować frustrację i złość. Nie pozwalają natomiast na porozumienie, a co ważniejsze do przekazania swojej racji tak, aby była szansa, że „przeciwnik” ją przynajmniej rozważy. Bo na atak odpowiadamy atakiem – czy chcemy czy nie (wyjątki są rzadkie). Nawet gdy mamy (według nas) 100% rację to kto jej wysłucha, gdy mówimy rozmówcy, że jest moralnym zerem, idiotą i … (resztę sobie dopowiedzcie sami)?

Ja mam taką manię, że lubię łączyć, a nie dzielić. Tekstów nawołujących do głębszego podziału jest bardzo dużo, to może dla równowagi my się tu trochę pointegrujemy?


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s