Jaś i Madzia

Zwłoki „Jasia” z Cieszyna znaleziono 19 marca 2010 roku. Od tego dnia cały czas śledziłam losy sprawy. Bardzo chciałam żeby odzyskał swoje imię i nazwisko przynajmniej na nagrobku. Tak się nie stało (na nagrobku jest napis „chłopczyk żył około 2 lat” i wiersz:

Tak bardzo bić chciało

Twe maleńkie serce,

Do życia się rwało…

Zgasło w poniewierce

 

Śpij mały syneczku

Na cieszyńskiej ziemi

Ona Cię przytuli

Matczynym ramieniem

W sumie cieszę się, że fundatorzy nagrobka nie dodali jego danych personalnych. On tu jest na swoim miejscu – jest Jasiem z Cieszyna, nad którego grobem do tej pory codziennie płacze choć jedna osoba. Gdzie leży dużo zabawek i kwiatów. Gdzie zawsze palą się znicze. Gdzie ludzie o nim pamiętają i mu współczują. I ja często tam chodzę. Z Jasiem jestem związana szczególnie przez to, że jest prawie idealnym równolatkiem z moim Starszym Zajączkiem i jest do niego bardzo podobny. Zawsze gdy widziałam plakaty z jego zdjęciem czułam jakby to moje dziecko tam było.

Szymon z Będzina umierał 3 dni, nie była to śmierć lekka. Umarł w męczarniach, a potem został wyrzucony jak śmieć na obrzeżach stawu w Gułdowach. Tego stawu, któremu robię tak często zdjęcia. W ostatniej notce też jest ten staw i unoszący się nad nim opar. Zawsze gdy tam stoję myślę o Jasiu.

Tydzień temu rozpoczął się proces rodziców Jasia. Rodziców, którzy go pobili i zostawili na straszną, długą i bolesną śmierć. Rodziców, którzy bili go gdy majaczył, wymiotował i płakał. Nie mam dla nich cienia litości, wyrozumiałości. Żadnych ludzkich uczuć. Nie będę się roztkliwiać nad tym, że nie ma pewności kto z tej dwójki zadał śmiertelne ciosy. Ta druga osoba zostawiła go bez pomocy, patrzyła jak zwija się bólu… Pozwolili patrzeć na to jego siostrom. Oboje są potworami i oboje zasłużyli na dotkliwą karę.

Gdy myślę o Jasiu i czytam uczone wywody napisane w obronie Katarzyny W. zastanawiam się: a gdzie prawo do życia ofiary? Kto w ogóle pamięta o małej Madzi? Ważna była zawsze tylko jej matka, jej nieszczęście, że nie może biegać na dyskoteki. Jej prawo do aborcji, którego ten opresyjny kraj jej nie dał, jej zdjęcia na koniu, w pociągu, na rurze… Madzia nie liczy się prawie nigdy w wypowiedziach prasowych, komentarzach psychologów i internautów. Kto upomni się o jej prawa?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s