Dylemat

Czasem zdarza się taki dzień kiedy wszystkie kłopoty spadają na człowieka na raz. Trudno wtedy znaleźć dla nich właściwą perspektywę. Trzeba czasu, oddalenia, a w moim przypadku jeszcze samotności żeby wszystko nabrało właściwych proporcji.

Mam dylemat natury etycznej i moralnej. Właściwie dwa dylematy. I w piątek objawiły się oba w całej krasie. Oba dotyczą „być albo nie być” innych ludzi. Oba są dużego kalibru: jeden dotyczy potencjalnego samobójstwa, drugi ewentualnego pozbawienia władzy rodzicielskiej. W piątek wpadłam w panikę i czułam się jak w pułapce. W jednym przypadku dwie wartości stoją w opozycji, a ja muszę wybrać, która jest bardziej wartościowa. Sprawa dotyczy zeznawania w sądzie. W drugim wypadku muszę wybrać jedno z dwóch działań i jeszcze zgadnąć, które jest mniej ryzykowne w przypadku osoby zagrożonej samobójstwem. Chwilowo nie mam dostępu do superwizora i jestem tylko człowiekiem. Boję się popełnić pomyłkę.

W sobotę i niedzielę o świcie wyprałam się na moje wędrówki. Porobiłam zdjęcia, wyciszyłam się, na chwilę też zdenerwowałam spotkaniem z dzikim zwierzakiem. Pooglądałam takie widoki:

Oderwałam się od myślenia o moich dylematach. Dziś już mniej więcej wiem co mam robić.

Kiedy mam palący problem, okazuje się, że nie warto się spieszyć. Muszę się zatrzymać na chwilę, oderwać od obsesyjnych myśli. Potem najczęściej wszystko wskakuje na swoje miejsce. To tak jak z pożarem. Mimo, iż trzeba działać bardzo szybko i pod ogromną presją, nie warto biegać bez celu. Czasem nawet lepiej zatrzymać się na krótką chwilę, złapać oddech i zaplanować co dalej niż działać chaotycznie. 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s