Oczekiwanie

Woland napisał niedawno bardzo ważną serię notek o nowotworze.

Dziś chciałabym się zatrzymać na momencie kiedy człowiek czeka na wyniki badań. Wie, że były złe i czeka na sprecyzowanie jak bardzo złe. Czas się zatrzymuje. Ciągła nadzieja na przemian z lękiem. Bo co jeśli to on? A jeśli to on to jaki? Złośliwy? Co dalej? Szpital? Operacja? Chemia? Śmierć?

A tu trzeba czekać dobrych kilka dni. Np. 100 godzin niepewności, scenariuszy rodem z horroru przeplatanych nadzieją, że to pomyłka, albo nic groźnego. Ufff.

Świat się zatrzymuje przez te kilka dni nic nie jest takie jak dawniej. Niektóre sprawy stają się śmieszne w swojej nieważności. Co innego staje się istotne. Widzi się z innej perspektywy. Samouspokajanie: przecież może się okazać, że wszystko dobrze, że nie warto było tracić nerwów. Płacz do poduszki, bo rodzina może usłyszeć. A co jeśli…? Decyzja, że będzie się walczyć do końca (o ile jest z czym). Straszny czas.

Śni się własny pogrzeb. To pewnie z upału, który nie odpuszcza. A świta jest taki piękny – to my go sobie obrzydzamy,,,


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s