Powstanie Warszawskie – pora się zdecydować

To podziwiamy Czechów za ocalenie zabytków i życia ludzkiego czy śmiejemy się z nich…? To pytanie nasunęło mi się w związku z dzisiejszą 69 rocznicą Powstania Warszawskiego. Tyle się już naczytałam i nasłuchałam jakimi idiotami byli organizatorzy Powstania, jak nie dbali o ludzkie życie i w ogóle. Ale ci sami ludzie, którzy tak piszą i mówią, powtarzają też dowcipy o prezydencie Czecho-Słowiacji którym w dniu inkorporacji Czech przez hitlerowskie Niemcy był Emil Hácha. Zna ktoś: „Hitler Háchę wziął pod pachę i se poszli na kiełbachę”? Dziś przeczytałam jeden komentarz, który przemówił mi do wyobraźni. Jego sens był taki: skoro Powstanie Warszawskie było samobójstwem i narażaniem życia ludzi i powinno się było z tego zrezygnować, to tak samo trzeba było zrezygnować z kampanii wrześniowej i kulturalnie się poddać 1 września 1939 roku. Musimy się zdecydować, która droga nasza: rezygnacja z walki, zapobieżenie nalotom, bombardowaniom i przelewowi krwi tak jak zrobił to Emil Hácha? Czy walka, przeciwstawianie się agresji i opór aż do końca, do ostatniego kamienia, do ostatniej kropli krwi? Jeśli mówimy, że Powstanie było bzdurą i klęską to oznacza, że nasi rodacy powinni byli się poddać w i czekać albo na śmierć w obozach, w ruinach domów, podczas rozstrzelań ulicznych albo na zniemczenie, albo na wyzwolenie przez braci czerwonoarmistów, czy tak? Na marginesie gdy wgłębiałam się w historię II Wojny Światowej to doszłam do wniosku, iż nie znam bardziej tragicznej postaci niż prezydent Hácha. Chciał dobrze, chciał ocalić rodaków i Pragę. Inaczej niż nasi dowódcy rozumiał swoją powinność. Czesi mają przebajeczną Pragę nienaruszoną. Warszawa była strzępem miasta. Ja bym pewnie wybrała inaczej ale zawsze współczułam temu człowiekowi.

 ***

Nie lubię takich stwierdzeń „Już nie mogę czytać / słuchać o Powstaniu Warszawskim”. Raz do roku można chyba uczcić ofiary i złożyć hołd Tym, Którzy Próbowali… Ja w ogóle dziwna jestem. Mój sprzeciw budzi nawet stwierdzenie „Rzygam już katastrofą smoleńską”. Niezależnie od tego co starają się nam powiedzieć politycy, ja pamiętam, że tam zginęli ludzie. I pamiętam, że płakałam po wszystkich ofiarach w tamtą sobotę: tak samo po Prezydencie, jego Żonie, jak i po jednym z moich ulubionych aktorów, posłach: Grzegorzu Dolniaku, Jerzym Szmajdzińskim i po pracownikach obsługi i Kapitanie Arkadiuszu Protasiuku i wszystkich innych… Niezależnie od tego co próbują nam powiedzieć politycy, a czasem „hejterzy” to rocznica tragedii. Jeśli już nie dla wszystkich Polaków to z pewnością dla 96 rodzin..

Wracając do Powstania Warszawskiego… Ja po prostu chcę mieć prawo do swojego zdania i nie być obrzygiwana przez nienawistników, którzy wiedzą lepiej. Chcę uczcić te dziewczyny i tych chłopców, którzy wierzyli, że mogą coś zmienić. Nadal wierzę, że Powstanie nie udało się, gdyż zawiedli ci, którzy mieli pomóc powstańcom. Ale najważniejsze, że podczas tych 63 dni to była wolna Warszawa. Wolna duchem. Niektórzy cywile nie godzili się na powstanie? A którzy cywile godzili się na II Wojnę Światową? 

Mój dziadek i inni walczyli w Powstaniu o to, abym żyła w wolnej Polsce.

Cześć ich pamięci!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s