Jak zostałam pisarzem

…ale nie literatem :))

Od kiedy pracuję w Poradni, która ma zawarty kontrakt z NFZ piszę, piszę i piszę. Nie widzę tylko w tym sensu. Te same informacje muszę napisać w kartotece, na kuponie (w dwóch miejscach) oraz w specjalnym zeszycie. O ile jestem w stanie zrozumieć sens zapisywania danych w kartotece i nawet na kuponie, o tyle nie potrafię zgłębić celowości rozporządzenia, które mówi o zapiskach w zeszycie. NFZ pytany o sens pisania po raz czwarty numeru procedury, rozpoznania choroby, kodu wykonania usługi, metody terapeutycznej, którą się posłużono, ilości punktów i godziny wykonania usługo odpowiada „bo tak jest napisane w rozporządzeniu ministra zdrowia o dokumentacji medycznej”. Amen. Dodam, że te same dane rejestratorka medyczna wprowadza do systemu komputerowego.

Jeśli ktoś ma pomysł po co te zeszyty to proszę o podpowiedź. Tym bardziej, że jak wieść niesie niebawem nie będzie już kartotek papierowych, a wszystkie informacje co psycholog czy psychoterapeuta robił w ciągu dnia można wyciągnąć z komputera w ciągu kilku sekund.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s