Przegapiłam trzecią rocznicę

Właśnie zorientowałam się, że 12 lipca minęło trzy lata od momentu rozpoczęcia blogowania. Nie mogę powiedzieć, ze blog ma trzy lata, bo został tylko tytuł i autor. Połowa treści zniknęła. Zniknął też polityczny pazur.

Dnia 12 lipca 2010 roku powstał pierwszy wpis. A właściwie dwa. Powitanie i tekst o koszmarnej lekarce, która potraktowała mnie jak śmiecia w 9. miesiącu ciąży. Do dziś pamiętam jaka byłam bezradna i wściekła. Brzuch jak dorodny arbuz, nogi spuchnięte jak dwa balerony. Wtedy było 35 stopni Celsiusza w cieniu. Miałam anginę i bałam się o Zajączka. Przyjmowała ordynarna jędza. Miała otwarty gabinet i dyskutowała ze stażystką jak to ona nie może pracować w tych warunkach. Zapytałam czy mnie przyjmie (bo o numerkach nie było co marzyć, a moja lekarka rodzinna była na patologii ciąży ze swoim dzieckiem)) a ta jak nie ryknie, ze mam czekać, bo może przyjdzie zapisany do niej pacjent. Na szczęście się bardzo spóźnił i mnie jednak przyjęła. Ale zanim to nastąpiło to posiedziałam sobie pod gabinetem. Zaczęło robić mi się słabo i jakaś przechodząca pielęgniarka spytała czy wszystko w porządku. Powiedziałam, że mi słabo, a z gabinetu rozległ się wrzask, że mam nie rozmawiać bo jej (pani doktor) to przeszkadza. A gdy już mnie przyjęła na moje nieśmiałe pytanie czy nic Zajączkowi nie będzie powiedziała „skąd mam wiedzieć, może będzie…”. Na szczęście Zajączek urodził się zdrowiuteńki.

Potem pamiętam pierwszy komentarz na blogu – to było o biznesplanie na dziecko. Komentatorka pochwaliła mnie, że chciało mi się liczyć ile kosztuje posiadanie dziecka przez pierwsze 3 lata życia. Muszę poszukać w komputerze bo chyba mam gdzieś brudnopis tego tekstu 🙂

Potem był pierwszy komentarz znanego mi do tej pory i uwielbianego blogera niejakiego Starszego58. Spodobał mu się sposób w jaki napisałam tekst o moim ukochanym mężu 🙂

Potem odkrywałam ciekawe blogi (i ja byłam odkrywana). Poznałam Marzatelę, Czepnego, Nocri’ego, Andy’ego, Only Aviankę, Starszego Dreptaka. Ależ to było dawno. Ileż się zmieniło w blogsferze, zapatrywaniach politycznych, komentarzach.

W tej pierwszej odsłonie lądowałam na pierwszej stronie Gazety regularnie. Pamiętam, że raz miała 10 tysięcy odsłon jednego dnia. musiał mnie jakiś admin lubić 🙂 Potem zmieniła się polityka Gazety.pl i wywalili rubrykę z blogami. Zaczęli dawać blogi po jednym i niekoniecznie codziennie. Gdy myślę o tej pierwszej odsłonie bloga to wspominam ją jako miejsce absolutnie eleganckich dyskusji politycznych. Było kilka incydentów, ale nigdy wulgaryzmów. Tylko raz zagroziłam komentatorowi, że go zablokuję. Po tym obraził się chyba (choć tego nie zrobiłam) i zniknął ale do tej pory pamiętam Speedylelka.

Teraz to jest inne miejsce. Bardzo ciche, spokojne, nie ma dyskusji kilkudniowych jak onegdaj bywało. Ale nadal istnieje. Po prawdzie głównie dzięki Wam, bo ja często mam ochotę rzucić to i zniknąć. Ale zawsze ktoś przywraca mnie na łono bloga.

Dziękuję za wszystko:

Kocicy

Marzateli

Malince

Evie70

Jongleur

Cheronei

Mżawce

Kirze

Ikce

Kneziowi (niech przyjmie moje podziękowania za wszystkich w tym za Starszego Dreptaka)

Tetrykowi

Dudiemu

Wolandowi

Starszemu58

Piotrowi Opolskiemu

Leszkowi

Sławkowi Kyllyanowi

Spokojnemu

Nocriemu

Czepnemu

Rychowi po zawodówce

Aurablogerowi

Manonegraa’owi (hihihi)

Jamto

Romskeyowi

Andy’emu

Tambylcom z Kneziowiska

Nudniejszemu

 

I wszystkim czytelnikom, komentatorom i blogerom, bez których nie byłoby „Okiem obserwatora”. 

Dziękuję!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s