Administrator

Jakoś nie mogę rozstać się z blogiem. Tyle razy już sobie obiecywałam, że z tym kończę i zawsze coś pokrzyżuje mi plany (i da świetne usprawiedliwienie dla kolejnego wpisu).

Kilka dni temu zaczęłam czytać wpis Andy’ego o zbrodni wołyńskiej pt.: „Ludobójstwopodobny neologizm”. Ale nie przeczytałam do końca. Co więcej odrzuciło mnie od bloxa i od mojego własnego blogu też. Do tego stopnia, że nie wchodziłam na stronę przez kilka dni. Dlaczego? Do końca sama nie wiem. Pewnie głównie dlatego, że jestem matką, która bardzo kocha swoje Zajączki. Przez 4 wieczory prześladował mnie fragment, do którego nieopatrznie doszłam. Wkradał się do mózgu jak złodziej i budził pierwotne lęki. Nadal to robi. Teraz zrozumiałam na sobie teorię, że ze straszeniem jako motywacją do zmiany trzeba uważać. Czytałam opisy i wyniki badań o efektywności makabrycznych obrazków na paczkach papierosów lub przerażających filmów jako profilaktyki wypadków komunikacyjnych. Z tych badań wynika, że z makabrą trzeba uważać aby nie przeholować. Bo po przekroczeniu pewnego punktu człowiek odrzuca od siebie przekaz. Nie daje rady go udźwignąć. Tak się stało ze mną. Jak dla mnie za mocne, za plastyczne, przerażające. Chciałam uciec jak najdalej od blogów i od swojego też.

Weszłam dopiero wczoraj przez pomyłkę, a może wiedziona odruchem bezwarunkowym, bezmyślnie. I zobaczyłam jakąś nieprawdopodobną liczbę wejść. Zaciekawiona co się znowu dzieje wyśledziłam, że mój wpis o konwenansach jest na pierwszej stronie gazety.pl. Irracjonalnie poczułam się zobligowana do podjęcia komentowania i pisania dalej. Skoro ktoś uważa, że wpis jest dobry lub raczej może przykuć uwagę to nie wypada zamilknąć. Bo to oznacza też, że ktoś jednak czyta mojego bloga, nawet wtedy gdy nie piszę od kilku dni i nie „wiszę” na stronie głównej liiil. Mimo, że od dawna komentarzy jak na lekarstwo, ktoś jednak mnie zauważa.

Dziękuję Administratorze, za postawienie mnie do pionu. Dziękuję za to, że po raz drugi w ciągu kilku tygodni uznałeś (uznałaś), że warto rozpropagować mój tekst. To bardzo miłe. I zobowiązuje.

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s