Niewinne

Czuję przytłaczający zalew obrzydliwości. I mam dość. Przerwanie wykładu profesora Zygmunta Baumanna, alarmy bombowe w szpitalach i nie tylko, garnitury i sukienki premiera, mordercy za kierownicą, wypadające dzieci z pociągu i okna… Ludzie dalej się żrą, wygadują niestworzone rzeczy i na dodatek są przekonani, że mają rację. Może przesadzam, ale czuję coraz to nowe fale wrogości ludzi wobec innych przedstawicieli naszego gatunku.

Kontrastowo wczoraj zobaczyłam coś co sprawiło, że się wzruszyłam i pomyślałam: dalczego my dorośli nie zawsze już tak potrafimy?

Gdy przyszłam do przedszkola po mojego Zajączka Starszego, na mój widok ochoczo zaczął się zbierać do startu. Jakiś chłopczyk z wyraźnym żalem i sympatią chciał się pożegnać z Zajączkiem. Zaczął mówić „Do widzenia Zajączku..”. Ale Zajączek go nie widział tak był zafascynowany mamą. Powidziałam „Zajączku chłopczyk chce żebyś się z nim pożegnał”. Na co mój syn odwrócił się i przytulil chłopczyka do siebie. Na ten widok przyleciał jakiś następny i stwierdził, że on też tak chce. Zajączek go przytulił. Gdy powiedziałam, że można się żegnać podając rączkę to uścisnęłi sobie jeszcze prawice…

Jaka szkoda, że my nie potrafimy tak wyrażać naszych potrzeb, jaka szkoda, że nie potrafimy już być tak szczerzy i otwarci. Jaka szkoda, że nie potrafimy lub i nie chcemy się przytulać lub chciaż dzielić ciepłem. (oczywiście nie wszyscy).

Zajączek wkrótce nauczy się, że nie każdy chce żegnać się przez przytulanie, potem będzie już tylko podawał rękę. Potem zaobaczy, że ludzie mówią o sobie „my” i „oni”. Jaka szkoda.

I jeszcze jedno. Skoro już nie przytulamy znajomych, przyjacół itp. (o przeciwnikach nie wspominając) to chociaż przytulajmy nasze dzieci. One tego tak potrzebują. Wczoraj w tej krótkiej scence widziałam głód w oczach drugiego chłopczyka (ma dość dziwnego tatę i chyba z przytulaniem tam krucho). A zresztą w grupie od razu widać kto cierpi na głód ciepła i miłości. Jest taka dziwczynka, która tuli się do obcych rodziców (ja miałam tę przyjemność, mój mąż i inni rodzice). Jest cudna, kochana i słodka. A gdy widzę ją z mamą to ta pani jest taka ostra, daleka i zimna. Brrr.

P.S. Żony tudzież partnerki też lubią się (w znakomitej większości przytulać).

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s