Punkt siedzenia

Miałam niezwykłą okazję pracować w pewnym miejscu, które z natury rzeczy jest podziel;one na dwa obozy: „psychcznych” i „fizycznych”. Ponieważ byłam zatrudniona jako pracownik socjalny więc  niby należałam do „umysłowych”, ale charakter mojej pracy (opisywany m. in tutaj) powodował, że znaczną część pracy spędzałam na produkcji jako normalny „fizol”. Dzięki takiemu nietypowemu układowi dowiedziałam się jak wygląda dosłownie powiedzenie: „punkt widzenia zależy od punktu siedzenia”. Osoby zatrudnione na produkcji potrafiły godzinami dyskutować o tym jak to „biurwy” snują sie po biurze i nic nie robią, dywagować po co zatrudniać te wszystkie panienki i marzyć o rozgonieniu darmozjadów, które są utrzymywane z ich krwawej pracy. A w biurze toczyły się nieustanne rozmowy o nierentowności tych nieudaczników z produkcji, którzy nie wypracowują właściwie żadnego zysku, podczas gdy w biurze zdobywane są fundusze unijne, pisane ważne projekty i tworzone szkolenia, z których utrzymuje się darmozajdów z produkcji. Wszyscy zaś razem potrafili narzekac na władzę i dyskutowac o jej podejrzanych z pewnością i krociowych zyskach. Ponieważ władza, była moimi dobrymi znajomymi wiem także jak wyglądało to z jej perspektywy.

To było niecodzienne doświadczenie. I od tamtej pory nieustannie namawiam ludzi aby przed oceną dzialności innej osoby postarały się przejść w jej butach. Poza tym zawsze dobrze jest postarać się zrozumieć ludzkie motywy. Zrozumienie jak wygląda świat z krzesełka kolegi, podwładnego czy szefa znosi animozje i pozwala na lepszą współpracę.

I jeszcze coś: nic tak nie podkręca pracownika, urzędnika czy innego konsultanta, który nas obsługiwał (i zrobił to dobrze) jak pochwała na piśmie (list, email, info do skrzynki z ocenami) lub ustna. Warto poświęcić chwilę czasu na dostrzeżenie dobrej pracy / obsługi. Bo to będzie motywować człowieka do dalszej dobrej pracy. Ludzie wydatkują (czasem nawet bardzo dużo) energię na skargi, ale o podziękowaniach i pochwałach myśłi mało kto. Zmieńmy to. Odwróćmy proporcje. To będzie procentować w postaci dobrej obsługi i następnym razem. A poza tym dobre uczynki żyją swoim życiem tak samo jak złe. Po co budzić demony, skoro możemy wysłać w świat anioły?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s