Zmiana

Wydaje mi się, że nastąpiła poważna zmiana myślenia oraz komunikacji międzyludzkiej. Nastolatki i młodzi dorośli o wiele sprawniej i śmielej radzą sobie w zakresie artykułowania potrzeb, nazywania emocji, przyjmowania komplementów i reagowania na krytykę. Oczywiście nie wszyscy młodzi ludzie to potrafią, ale z pewnością jest lepiej niż w moim pokoleniu i w starszych.

Moi rówieśnicy (i osoby starsze) mają dość często problem z przyjmowaniem miłych słów. Na stwierdzenie: „Ale dziś ladnie wyglądasz, To śłiczna sukienka”  słychać „Tak? Eee muszę iść do fryzjera. A to? To jest stara kiecka po babci…”.  Młody człowiek o wiele częściej (bez wcześniejszych warsztatów, nauk i kursów) powie „Dziękuję”. Okazuje się, że w naszej rzeczywistości niezauważalnie zagnieździły się nowe przekonania. Można o sobie mówić dobrze, chwalić się sukcesami (dawniej to w Polsce było bardzo źle widziane). A przecież to naturalna i wrodzona potrzeba człowieka. Popatrzmy na przedszkolaka: on ufnie i z dumą opowiada o swoich dokonaniach. Kiedyś w prociesie wychowania uczono dzieci „skromności” czyli wypleniano z niego naturalną chęć do podzielenia się sukcesem. Teraz rzadziej. 

Kiedyś płacz u starszego chłpca czy mężczyzny był równoznaczny z końcem świata i był zarezerwowany na pogrzeby. Teraz młodzi mężczyzni dowiadują się w miarę wcześnie o tym, że są ludźmi i mają takie same potrzeby jak inni ludzie. W sumie gdyby natura (lub Bóg jak uważają inni) nie chciała aby mężczyźmi płakali to w procesie ewolucji kanaliki łzowe u nich zanikłyby lub byłyby bardzo zredukowane. Ale one są. I emocje też są. Są takie chwile (niekoniecznie pogrzeb) i takie zaufane osoby, przy których można odreagować stratę, ból czy nawet złość łzami. Ale w moim pokoleniu chłopak czy meżczyzna nie płakał. Bo to niemęskie, okropne i w ogóle świadczy o jakiejś ostatecznej katastrofie. Do tej pory odzywa się we mnie słabiutkie echo takiego myślenia gdy mój pacjent płacze. W mojej młodości pewnie uciekłabym w panice. Teraz wiem, że mężczyźni nie różnią się aż tak bardzo od kobiet. A poczucie straty, osamotnienia, krzywdy, cierpienia wywołuje w nich takie same reakcje jak w kobiecie. A te emocje też są nieuniknione w życiu.

Młodzi ludzie o wiele częściej mówią wprost: „nie chcę”, „nie potrafię”, „boję się”. Moi rówieśnicy o wiele cześciej osłaniają się słowami „nie mogę, nie powinnam”. A przecież „nie mogę” występuje jedynie wtedy gdy nie mamy możliwości czegoś zrobić. W pozostałych wypadkach boimy się czegoś (samej czynności, albo oceny innych). Wydaje mi się, że teraz młodzież wyraża swoje myśli bardziej wprost i umie nazywać emocje. Z pewnością to w dużej mierze zasługa szkoły. Oprócz tego zmieniło się wychowanie. Do tego dochodzi rzesza rodziców uzależnionych, współuzależnionych, cierpiących na różnego rodzaju schorzenia czy zaburzenia psychiczne, którzy przeszli własne terapie, warsztaty rozwoju osobistego itp. 

Dzieci i młodzież bez kompleksów uczy się zasad pierwszej pomocy, sztucznego oddychania, masażu serca. Wiemy z mediów, że potrafią potem skutecznie uratować człowieka. Nie policzę ile razy już gimnazjaliści czy uczniowie szkół ponadgimnazjalnych uratowali człowiekowi życie. A w moim pokoleniu? Ile zawsze było skrępowania, chichotów i lęku. Trening czyni mistrza zarówno w piewrszej pomocy jak i w operowaniu emocjami i przekonaniami.

Chodzenie do terapeuty czy psychologa już nie jest takim problemem jak kiedyś. Dawniej to było zarezerwowane dla „świrów”. Dziś większość ludzi rozumie, że czasem trzeba się wygadać, znaleźć sens, wsparcie, współczucie, wskazówki itp. itd.

Czy chcemy czy nie świat się zmiania. My się zmieniamy. I nie wszystko na gorsze 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s