Młodzi ateiści

To co tu opiszę to nie są wyniki badań naukowych. Nie można ich rzutować na całą populację nastolatków. Ale niedawno zastanowiłam się nad rozkładem osób wierzących, różnych wyznań oraz ateistów wśród „moich” nastolatków. I trochę mnie to zadziwiło. Zdecydowana większość osób, które do mnie trafiają to ateiści (wiek od 13 do 19 lat, o starszych tu nie piszę). Część tych młodych ludzi chodzi na religię (bo tak wypada, bo rodzice każą, bo nie zgodzili się podpisać deklaracji o rezygnacji z tych lekcji), znaczna jednak część wywalczyła sobie podpis nad dokumentem zwalniającym z religii. Niektórzy wierzący rodzice o mało nie dostali zawału, ale podpisali. 

Ci, którzy deklarują, że w kogoś lub coś wierzą (zdecydowana mniejszość) to:

1) rastafarianie (1 osoba)

2) deiści (2 osoby)

3) sataniści (2 osoby)

4) katolicy (2 osoby)

5) ewangelicy (1 osoba).

Znaczna grupa nastolatków dla świętego spokoju chodzi do kościoła, gdy nie da się tego uniknąć, przystępuje do bierzmowania czy konfirmacji (połowa mieszkańców Cieszyna i okolic to Ewangelicy), ale gdy rozmawia się z nimi o ich wewnętrznych przekonaniach twierdzą, że Boga nie ma. Jeden z moich ulubieńców, o którym tu kiedyś pisałam stwierdził, ze wszyscy jego znajomi to ateiści lub deiści. A wiem, że ma skoro znajomych (sam jest deistą). 

Zastanawiam się co to oznacza. Ale nadal nie wiem. Czy osoby palące marihuanę, używające amfetaminę itp. zatracają wiarę w Boga? Czy może brak wiary pomaga w używaniu narkotyków? A może w ogóle mamy do czynienia z niewidoczną rewolucją i laicyzacją społeczeństwa? Muszę nad tym jeszcze pomyśleć. Część tych deklaracji i zachowań wynika też z silnego buntu przeciwko rodzicom i wartościom przez nich wyznawanym. Ale to nie tłumaczy wszystkiego.

***

Na koniec obrazek: wychodzę ze sklepu osiedlowego. Czuję podejrzany zapach i zaczynam węszyć. Rozglądam się i widzę młodzieńca z dredami jak jara sobie jointa w najlepsze przed sklepem. Wypalił. Rzucił peta na ziemię i wszedł sobie spokojnie do sklepu. Wiedzcie, ze coś się dzieje, bo ostatnio coraz więcej młodzieży nawet nie stara się ukryć z marihuaną. Kolejna rewolucja w zachowaniu czy tylko pojedynczy kamikaze? 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s