Dowcip o bezsilności

Jednym z objawów uzależnienia jest utrata kontroli w zakresie rozpoczynania, ilości i momentu zakończenia użycia substancji (leków, narkotyków, nikotyny, alkoholu) tudzież wykonywania jakiejść czynności (hazard, zakupy, praca, seks, używanie komputera czy telefonu itp. itd.). 

A jednym z najczęściej padających zaleceń od tzw. przeciętnego człowieka jest „Wykaż silną wolą i nie (pij, pal, bierz…). Szanowni Czytelnicy: proces utraty kontroli idzie w jednym kierunku. Najczęściej ktoś kto kontrolę utracił nie jest w stanie się nią wykazać (w przypadku substancji psychoaktywnych). Alkoholik po okresie trzeźwienia (zmiana sposobu myślenia i funkcjonowania towarzysząca zaprzestaniu picia) lub suchości (okres nie picia alkoholu) najczęściej wraca do identycznego sposobu spożywania. Miał wcześniej ciągi to i później je ma… Wraca też do starego sposobu myślenia o sobie (nie mam problemu z piciem) i funkcjonowania (zaprzeczanie, kłamstwa, kradzieże itp.) w zależności co robił przed przerwą. Jedynym znanym i pewnym sposobem uratowania zdrowia i życia jest całkowita abstynencja i zmiana funkcjonowania psychicznego i sposobu myślenia o sobie i świecie. I to jest możliwe i realne dla każdego. Jeśłi ktoś uzalezniony w to nie wierzy to datego, że jego własny mózg staje się największym przeciwnikiem i dba o to aby delikwent się nie leczył.

Ludzie, którzy zaczynają drogę zdrowienia często mówią o walce. „Trzeba z tym walczyć”. Ale to się nie udaje. W chwili kryzysu lub triumfu postanowienie się traci i łatwo znowu sięgnąć po używkę. Anonimowi Alkoholicy w pierwszym kroku swojego programu mówią tak: „Przyznaliśmy, że jesteśmy bezsilni wobec alkoholu, że przestaliśmy kierować własnym życiem”. Na koniec obiecany dowcip:

***

W pewnym królestwie zły smok pustoszył wioski i miasta, ział ogniem, palił, gwałcił, rabował… Król widząc, że źle się dzieje wezwał na dwór 3 najdzielniejszych rycerzy. Poprosił do siebie pierwszego i mówi:

– Znamienity rycerzu widzisz co się dzieje: smok pali, rabuje, gwałci i morduje, ratuj nas! Zgładź gadzinę…

Na to rycerz: – Dobrze królu, potrzebuję 3 miesiący na przygotowania potem zabiję potwora. Król przeraził się: – No jakże to, przecież nie dożyjemy, królestwo zginie przez 3 miesiące. Woła nstępnego rycerza i znowu zaczyna:

– Znamienity rycerzu widzisz co się dzieje: smok pali, rabuje, gwałci i morduje, ratuj nas! 

Rycerz pomyśłał, policzył coś pod nosem i mówi: – Królu oczywiście, że go zabiję. Potrzebuję tylko 1,5 miesiąca na przygotowanie. Król wyraźnie załamany szepcze zbielałymi wargami: – Nie przeżyjemy tyle! Woła ostatniego rycerza i zaczyna błagać:

– Znamienity rycerzu widzisz co się dzieje: smok pali, rabuje, gwałci i morduje, ratuj nas! W tobie nasza jedyna nadzieja…

Rycerz na to:

– Królu! Zbroję i konia!

Król osłabły z ulgi woli nie wierzyć jeszcze w szczęście. Pyta więc: – Nie potrzebujesz czasu na przygotowania?

A rycerz na to: – Tu się nie ma co przygotowywać, tu trzeba sp..rdalać!

***

Szanowny Panie R. dziękuję za dowcip i dowód na to, że niemożliwe staje się możliwe.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s