Pozory

Ostatnio intrygują mnie problemy widziane z perspektywy mikroskali. Wnioski jednak dają się potem generalizować i odnosić do zjawisk bardziej powszechnych i widocznych jak np. polityka.

W pracy mam młodego człowieka, który sprawia niezwykle groźne wrażenie. Moje koleżanki w większości się go boją. Jego mina i spojrzenie potrafią przestraszyć lub sparaliżować. Dodatkowo więzienny sposób mówienia, wulgarność, dziwny żart skutecznie odstraszają. Mało kto wie, ba, mało kto potrzebuje wnikać w to co się za tym kryje. Chłopak faktycznie przesiedział połowę swojego życia. Na wolności jest od niedawna. Nie usprawiedliwiając jego zachowań powiem jednak, że ma powody być obrażony na ludzi. Ma powody odstraszać od siebie. Choć głupio robi. Sporo  ludzi, nie tylko ja, jest nim zaciekawiona. Z uporem maniaka staram się nawiązać nić porozumienia. Bo on się właśnie uczy „normalnego” życia i potrzebuje wzorców. Przecierpiał bardzo wiele, a nie dostał prawie niczego od dorosłych. Większość ludzi odrzuca go, wyrzucając z kręgu swojego zainteresowania. Nie mówię, że się im dziwię, ale nasunęło mi to myśl, że czasem można wiele stracić odrzucając kogoś bez wniknięcia w sedno sprawy.

Nie powiem, że pozory są same w sobie złe. Pozwalają nam szybko podjąć decyzję na co warto tracić czas, a na co nie. Do kogo podejść, a kogo ominąć. To ważne szczególnie gdy jest bardzo wiele możliwości wyboru. Ale są takie sytuacje gdzie pozory zawodzą. Można się na nich potknąć. Można stracić ciekawą znajomość, można też zagłosować na polityka, który na to kompletnie nie zasługuje.

Pamiętacie Stana Tymińskiego? Pozory jakie stworzył niemal pozwoliły mu zostać prezydentem Polski. Czy ludzie oddający swoje głosy na niego rzeczywiście widzieli w nim fachowca? Wydaje mi się, że głosowali na niego, bo przypominał bohaterów z „Dynastii”, którymi i ja, jako młoda dziewczyna, byłam zafascynowana. A teraz czy jest inaczej? Ilu wyborców zadaje sobie trud zebrania informacji o kandydatach na posła, radnego? Niektórzy blogerzy tak robią. Pamiętam notki na ten temat przed kolejnymi wyborami. A reszta? Byle ładnie mówił, był przystojny i był „swój”. Albo miał znajome nazwisko…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s