Tenis, konie i marihuana

Po pierwsze od czasu gdy pracuję z młodzieżą biorącą narkotyki nieustannie zastanawiam się czy po podstawówce nie załatwiać moim dzieciom nauczania indywidualnego, po drugie mam kilka przemyśleń.

Rodziny, która zgłaszają się z problemem narkotyków u nastoletniego dziecka (między 15 a 17 lat najczęściej) można podzielić na kilka grup:

1) W rodzinie występuje uzależnienie jednego z rodziców (najczęściej ojciec alkoholik);

2) Dziecko jest nieakceptowane lub / i niekochane przez jedno lub oboje rodziców;

3) Rodzice z różnych przyczyn pozwalają dziecku na wszystko, nie stawiają granic i nie mają czasu dla dziecka;

4) W rodzinie jest przemoc;

5) Rodzice są apodyktyczni i nie potrafią się komunikować (i nie mają czasu dla dziecka);

6) Rodzina jest rekonstruowana – najczęściej matka ma kolejnego partnera lub dziecko jest adoptowane.

7) oraz inne niesklasyfikowane powyżej rodziny…

*****

Dziś skupię się tylko na apelu do dorosłych, którzy mają pieniądze i czas: zajmijcie się swoim dzieckiem zanim będzie za późno. Nie fundujcie kolejnych zajęć pozalekcyjnych: koni, tenisa, nauki gry na bębnach, nauki chińskiego itp. Porozmawiajcie ze swoim dzieckiem, bądźcie czujni na ich niewypowiedziane prośby o pomoc, kontakt, przytulenie.

Jeden chłopiec powiedział mi: „Teraz to już jest za późno. Czekałem na nich 4 lata, chciałem się zwierzać i słyszeć zwierzenia, chciałem porozmawiać o problemach, chciałem żeby ojciec wziął mnie na basen czy w góry. Teraz  czekam na skończenie szkoły i się wyprowadzam”. Ojciec jest 90% czasu nieobecny a przez pozostałe 10% wydaje rozkazy. Zapytał czy nie uważam, że najlepszym rozwiązaniem jest zabranie syna na policję. Chłopak urządził dziką imprezę podczas obecności rodziców w domu (spali na dole) ujarał się z kumplami jak dziki. Nie trzeba być geniuszem żeby widzieć, że to ostatni apel o uwagę. A ja nie wiem czy tata zrezygnuje z wizyty na komendzie. Nie mogłam tego zrozumieć: po co chce synowi fundować być może nawet ZK. Powiedział, że z narkomanią trzeba działać brutalnie… No tak, ale w tym przypadku nie mówimy o narkomanii tylko o samotności i tęsknocie za rodzicami oraz o narastającej złości do nich.

Inny syneczek ma wszystko co można sobie zamarzyć. Rodzice niepokoją się o jego jednorazowy, jak mi się zdaje, kontakt z marihuaną, a nie za bardzo dostrzegają problem rozwijającego się uzależnienia od alkoholu. Chłopak ma 15 lat! Dla ojca zaś problemem jest usunięcie bardzo bogatej kolekcji alkoholi z piwnicy, w której ów 15-letni chłopak korzysta do woli.

Czasami rodzice starają się być kumplami dziecka w najgorszy możliwy sposób: pozwalają na wszystko, pozwalają pić alkohol w swojej obecności, częstują papierosami. Gdy zdarzy się już coś złego np. sprawa o handel narkotykami dziwią się: a co się takiego stało? Albo „To nie mój syneczek”. Mama jednego takiego chłopca nie zdziwiła się, że syn o 17.30 jeszcze śpi… I powiem brutalnie w takich rodzinach często rodzic cieszy się, że nastolatek zniknął mu z oczu, że jest spokój.

Rodzicu nastolatka: kochasz swoje dziecko? Troszczysz się o nie? To bądź z nim kiedy cię potrzebuje, bądź dostępny, okaż troskę, szacunek i zainteresowanie. A przede wszystkim rozmawiaj. Nastoletnie dzieci nie lubią nadmiaru wolności (wbrew pozorom). Bo nadmiar wolności to jednoczesny brak kontaktu z tobą, to komunikat: rób sobie co chcesz, nie obchodzisz mnie. I nie odcinajcie dziecka od tego co dzieje się w rodzinie, zwłaszcza gdy dzieje się źle. Dzieci też chcą być pomocne, też chcą wiedzieć czemu mam płacze, a tata się wścieka. Może nie wszystko zrozumie, ale można odpowiednio dobrać słowa, a dziecko poczuje się pełnoprawnym członkiem rodziny…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s