Posłowie też to robią

Pragnę za pośrednictwem bloga podziękować Pani Katarzynie Figurze za publiczne wyznanie na temat swojego życia jakie prowadziła przez ostatnie 12 lat. Ten głos jest nie do przecenienia, podobnie jak wcześniej wyznania żony Roberta Smoktunowicza – Zofii Ragankiewicz.

Bardzo dotknęły mnie komentarze, czasami wydawałoby się, inteligentnych ludzi, że Katarzyna Figura lansuje się takim wyznaniem. Czy informacja, że przez 12 lat było się bitą, kopaną, opluwaną (dosłownie), wyzywaną, poniżaną jest dobrym materiałem na lans? Dla mnie informacja, że dopiero atak na córkę spowodował otrząśnięcie się z okowów strachu i decyzję o zakończeniu związku, jest jak najbardziej wiarygodna i logiczna. Wierzę, że kobieta odchodząca od oprawcy boi się śmierci. Śmierć z ręki osoby stosującej przemoc domową jest bardzo prawdopodobne. Ostatnio mąż zabił żonę z Tarnowie za to, że złożyła na niego doniesienia za skrzywdzenie ich 15 miesięcznego synka, a przypadki zabójstwa po wyjściu z więzienie czy aresztu są dość powszechne.

Mam nadzieję, że dzięki m. in. wyznaniu Pani Figury ludzie zrozumieją, że przemoc domowa to nie tylko wybryki tzw. „marginesu społecznego”, że nie biją jedynie alkoholicy i bezrobotni biedacy. Przemoc wcale nie zawsze wiąże się z alkoholem i frustracją. Podobno żonę bije jeden z posłów (tak twierdził Robert Biedroń poseł z RP), swoją żonę – Julitę Sokołowską krzywdził także znany kardiochirurg doktor Mirosław G. (tak właściwie to potwierdziły się zarzuty przemocy domowej i mobbingu, nie wiem jak z resztą). Sprawcy przemocy są w każdej warstwie społecznej, w każdym, zawodzie, wśród uzależnionych od alkoholu i narkotyków, ale również wśród abstynentów. Powiem więcej leczenie uzależnienia od alkoholu nie gwarantuje, że przemoc się zakończy – czasem jest nawet gorzej.

Przemoc stosują także kobiety. Częściej psychiczną, a fizyczna jest raczej mniej zagrażająca życiu mężczyzny (nie piszę tu o przemocy wobec dzieci). Jednak w przypadku przemocy między partnerami to mężczyźni częściej są groźni a przemoc domowa ciągle jest bagatelizowana i kwitowana różnymi głupimi przysłowiami. Nie dajmy się zmanipulować: często jest tak, że elegancki i spokojny pan staje na przeciwko „rozhisteryzowanej wariatki”. Komu uwierzymy? Po latach życia w piekle można być rozhisteryzowanym. A kwitowanie relacji o przemocy stwierdzeniem: „pewnie chce coś od niego wydusić” może zakończyć się naszymi wyrzutami sumienia. Obyśmy nigdy nie byli „współsprawcą”.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s